RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Odrzucili zniesienie uboju rytualnego. Poseł wyjaśnia, co dalej z „piątką dla zwierząt”

"Piątka dla zwierząt" – projekt PiS z dużym poparciem, ale budzi emocje w Sejmie (fot. PAP/Marcin Obara)
"Piątka dla zwierząt" – projekt PiS z dużym poparciem, ale budzi emocje w Sejmie (fot. PAP/Marcin Obara)

Po tym, jak „piątka dla zwierząt” trafiła do komisji rolnictwa, posłowie debatowali nad nią przez całą noc. Największe zaskoczenie to odrzucenie przez nich wprowadzenia ograniczeń uboju rytualnego. – Najbardziej zażarta dyskusja była wokół trzech spraw – komentuje w rozmowie z nami Krzysztof Szulowski, członek komisji i poseł PiS. On również zagłosował tak, by ubój rytualny także na eksport wciąż był dozwolony. – Ale stanowisko członków komisji nie musi być takie, jak większości posłów w Sejmie – wyjaśnia.

Część posłów klubu PiS przeciw ustawie prozwierzęcej. Fogiel: Ubolewam

Ubolewam, że niektórzy posłowie klubu PiS głosowali za odrzuceniem w pierwszym czytaniu projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt – ocenił...

zobacz więcej

Do projektu tzw. piątki dla zwierząt zgłoszono kilkadziesiąt poprawek. Posłowie z sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi zakończyli środowe posiedzenie w czwartek o godz. 7 rano.

Część członków komisji proponowało m.in. przegłosowanie odszkodowań dla hodowców, którzy będą musieli zamknąć swoje fermy czy zakaz używania koni na trasie do Morskiego Oka. Upadły one w głosowaniu.

Co ciekawe, przeszła z kolei poprawka, aby znieść zapis projektu ustawy ograniczający ubój rytualny. „Piątka dla zwierząt” zakłada, że taka forma uboju byłaby dopuszczona tylko na rzecz związków wyznaniowych w kraju. Eksport pozyskanego w ten sposób mięsa miałby zostać zakazany.

Propozycję odrzucenia takich zmian złożył poseł Michał Urbaniak z koła Konfederacji, a poparła je część parlamentarzystów PiS i PSL-Kukiz. W sumie 11 osób było za, 10 przeciw, jedna wstrzymała się od głosu; aż 15 nie głosowało.

– Ale stanowisko członków komisji nie musi być takie, jak większości posłów w Sejmie. Ja poparłem tę poprawkę, choć obawiam się, że w drugim czytaniu zostanie zgłoszona kontrpoprawka, która przywróci stan początkowy i ostatecznie głosowana będzie wersja pierwotna, czyli ograniczająca ubój rytualny. Osobiście chciałbym, że zostało, tak jak jest, ale obawiam się, że może być różnie – przyznaje w rozmowie z portalem tvp.info Krzysztof Szulowski.

„Wszelkie inne rynki są zapchane”

Moskal mocno: Konfederacja bagatelizuje cierpienie zwierząt

Z nowego harmonogramu prac Sejmu wynika, że pierwsze czytanie projektu ws. ochrony zwierząt planowane jest już na środę. – Z tego, co słyszymy,...

zobacz więcej

Członek Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi jest lekarzem weterynarii i mikrobiologiem. Podkreśla, że pochodzi z województwa lubelskiego, gdzie wielu rolników hoduje bydło mięsne i korzysta z możliwości eksportu do krajów arabskich czy Izraela.

– Chcemy rozwijać produkcję bydła mięsnego, a mamy ASF świń i w niektórych regionach rolnicy muszą przerwać tę hodowlę, więc przenoszą się na chów bydła. Rynki, które wchłaniają nasze nadwyżki i dodatkową produkcję wołowiny, to północna Afryka, Bliski Wschód i południowo-wschodnia Azja, więc w większości kraje muzułmańskie. Wszelkie inne rynki są zapchane i nie ma tam już możliwości handlu. Zakaz uboju rytualnego byłby dlatego dużą stratą dla polskiego rolnictwa – komentuje Krzysztof Szulowski.

Polityk przyznaje, że podczas całonocnych głosowań „najbardziej zażarta dyskusja była wokół trzech spraw”. Chodzi tu o likwidację branży futerkowej, ograniczenie uboju rytualnego, ale także pozwolenie przedstawicielom różnych organizacji na interwencję w gospodarstwach w asyście policji, gdy mają podejrzenie, że zwierzętom dzieje się krzywda.

Na komisji przepadła też poprawka Solidarnej Polski i Porozumienia, która zakładała m.in. 10–letnie vacatio legis dla przepisów wprowadzających zakaz hodowli zwierząt futerkowych oraz ewentualne odszkodowania za likwidację branży. Posłowie obradujący nad projektem byli w zdecydowanej większości zgodni, że hodowla zwierząt na futra powinna zostać zakazana, jednak spierali się nad formą i sposobem rozwiązania tego problemu.

Co teraz? Najpierw decyzja prezydium Sejmu

Orlen wysłał pisma przedprocesowe Trzaskowskiemu. Mamy odpowiedź ratusza

Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek poinformował, że nie we wszystkich mediach, które cytowały niezgodną z prawdą wypowiedź Rafała Trzaskowskiego,...

zobacz więcej

Co ciekawe, nie jest jeszcze do końca jasne, jaki będzie dalszy los „piątki dla zwierząt”. Jak słyszymy od zajmujących się tym tematem polityków, projekt przed drugim czytaniem głosami prezydium Sejmu może jeszcze zostać skierowany do notyfikacji Komisji Europejskiej.

– To oznaczałoby, że w czwartek „piątka” spadnie z porządku posiedzenia Sejmu i praca nad nią znacznie się opóźni – podkreślają. Jeśli niespodzianek nie będzie, drugie czytanie planowane jest około godz. 13.

Przypomnijmy, że zanim projekt ws. zwierząt trafił do komisji, po pierwszym czytaniu głosował nad nim cały Sejm. Po burzliwej debacie za skierowaniem projektu do komisji rolnictwa i wsi opowiedziało się 339 posłów, 63 było przeciw, 18 wstrzymało się od głosu. Projekt nowelizacji uzyskał ponadpartyjny konsensus, choć aż 35 posłów z KP PiS było przeciw. 

– Ubolewam, że niektórzy posłowie tworzący klub sejmowy Prawa i Sprawiedliwości głosowali za odrzuceniem projektu – komentował w czwartkowy poranek wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. W Polskim Radiu polityk zauważył, że przeciwni projektowi byli głównie politycy Solidarnej Polski. – Mam nadzieję, że mimo wszystko empatia wobec zwierząt weźmie górę nad jej ostateczną wersją – dodał.

Zapytany, czy w przypadku tego projektu powinna zostać zarządzona w klubie dyscyplina, odpowiedział, że będą to decyzje władz klubu PiS.

– Dyscyplina ma swoje plusy i minusy – zauważył Fogiel. – Jeżeli ktoś np. chciałby poprzeć tę ustawę, ale ma jakieś drobne wątpliwości, być może dyscyplina pomogłaby mu je rozstrzygnąć – zaznaczył.

Stwierdził, że chciałby, żeby wszystkich 460 posłów zagłosowało za tym projektem, bo jest on „w jakiejś mierze miarą naszego podejścia do innych, nie tylko do zwierząt”.

źródło:
Zobacz więcej