RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Brutalne pobicie pod Żabką: główny podejrzany wyleciał z kraju

Kobieta ma obrażenia głowy, w tym pękniętą szczękę (fot. YouTube/Fakty Tv)

Po brutalnym ataku na ekspedientkę sklepu w Radomiu trwają poszukiwania trzeciego mężczyzny, który brał udział w tej napaści. Okazuje się, że agresor opuścił już Polskę i przebywa na terenie Wielkiej Brytanii. Prawdopodobnie radomska prokuratura wystawi za nim Europejski Nakaz Aresztowania.

Na tropie głównego agresora z Żabki. Kolejny podejrzany w rękach policji

Policja zatrzymała drugiego podejrzanego ws. brutalnego pobicia przed sklepem w Radomiu. To 45-letni mieszkaniec tego miasta. Nadal poszukiwany...

zobacz więcej

Do incydentu doszło w niedzielę wieczorem w Żabce przy ul. Miłej w Radomiu. 37-letni mieszkaniec miasta – obecnie poszukiwany, główny podejrzany – brutalnie pobił prowadzącą sklep kobietę.

Chciał kupić papierosy, ale sprzedawczyni odmówiła, bo sklep był już nieczynny, a kasa fiskalna zamknięta. Wówczas – jak wynika z zapisu monitoringu – oburzony mężczyzna wyszedł ze sklepu i, ciągle dyskutując ze znajdującymi się w środku osobami, najpierw rzucił w jej kierunku butelką z piwem, a następnie wziął stojącą obok sklepu drewnianą paletę i kilkakrotnie uderzając nią w drzwi wejściowe, wybił szybę.

Kobieta wybiegła ze sklepu i wówczas została zaatakowana przez mężczyznę. W jej obronie stanął jej 19-letni syn i jego kolega, których również zaatakował napastnik. Z pomocą przyszli mu dwaj jego znajomi.

Pobita i skopana kobieta z obrażeniami głowy została przewieziona do szpitala w Warszawie. Synowi sprzedawczyni i jego koledze nic poważnego się nie stało.



Policja zatrzymała dwóch agresorów, trzeci jest jeszcze na wolności. Dwaj pierwsi po usłyszeniu zarzutów decyzją sądu trafili do aresztu, gdzie poczekają na proces. Jak przekazała nam Justyna Leszczyńska z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, policja zna tożsamość trzeciego z napastników. Trwają poszukiwania.

TVN24 poinformował, że poszukiwany nie znajduje się już na terenie Polski. Portal tvp.info potwierdził te informacje. Jak się dowiadujemy, 37-latek opuścił kraj krótko po ataku; wyleciał z lotniska Chopina w Warszawie i jest na Wyspach Brytyjskich.

Prokuratura zamierza wystawić za mężczyzną Europejski Nakaz Aresztowania.

źródło:
Zobacz więcej