RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Rozbój na Mokotowie. Siedział na nim, przeciął ucho nożyczkami. Pomógł Gruzin

Grozi im kara do 12 lat więzienia (fot. Policja)

Na jednej z ulic warszawskiego Mokotowa doszło do rozboju. Dwóch młodych mężczyzn zaczepiło 20-latka, pytali go o pieniądze i nim zdążył odpowiedzieć, dostał w głowę i stracił przytomność. Później, gdy się ocknął, jeden z oprawców nożyczkami przeciął mu ucho. Ofierze pomógł Gruzin, który przejeżdżał obok.

W zaparkowanym aucie dokonali makabrycznego odkrycia. Leżeli obok siebie

Straż miejska w Tarnowie dokonała makabrycznego odkrycia przy jednej z ulic w centrum miasta. W zaparkowanym samochodzie odnaleziono ciała dwóch...

zobacz więcej

Jak opisuje mokotowska policja, zdarzenie miało miejsce kilka dni temu. Późnym popołudniem 20-latek szedł aleją Niepodległości. Miał przy sobie portfel i nerkę. Nagle przed nim wyrosło dwóch mężczyzn, pytali, czy ma pieniądze. Chwilę później uderzyli go w tym głowy, stracił przytomność.

Kiedy się ocknął, siedział na nim młodszy z napastników. Miał w ręku nożyczki i kazał mu oddać pieniądze. Pokrzywdzony mówił, że ich nie ma i prosił, żeby go wypuścić. Wtedy 24-latek przeciął mu ucho nożyczkami.

Sytuację zauważył obywatel Gruzji, który przejeżdżał w okolicy. Mężczyzna zatrzymał się i kazał agresorom przestać. Ci rzucili się na niego, jednak Gruzin zdołał powalić obu. Mężczyzna pomógł pozbierać się 20-latkowi, podał mu markowe buty, które napastnicy zdążyli mu zdjąć i pojechał dalej. Pokrzywdzony uciekł. Dotarł do mieszkania. Tam został opatrzony przez swoją partnerkę.

Po chwili na miejsce dotarli policjanci. Obezwładnili agresywnych mężczyzn. Przy młodszym podejrzanym policjanci znaleźli nożyczki, nóż kuchenny z 30-centymetrowym ostrzem i portfel należący do pokrzywdzonego oraz portfel z dokumentami obywatela Gruzji. 45-latek miał przy sobie nóż kuchenny.

Obaj mężczyźni byli pijani, mieli po około trzy promile alkoholu w organizmie. Zostali zatrzymani i umieszczeni w policyjnych celach. Podejrzani usłyszeli zarzuty rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Na wniosek policjantów i prokuratora mokotowski sąd zastosował wobec nich areszty. Grozi im kara do 12 lat więzienia.

źródło:
Zobacz więcej