RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Niepokój w Agorze. Szef „S” ostrzega przed „największymi zwolnieniami w historii”

Agora jest wydawcą „Gazety Wyborczej” (fot. Wiki/Szczebrzeszynski)

Przewodniczący Solidarności w Agorze Wojciech Orliński ocenia, że jesienią spółka przeprowadzi największe w historii zwolnienia grupowe. Jego zdanie pracę może stracić nawet kilkaset osób. W rozmowie z magazynem „Press” dowodzi, że wskazuje na to zatrudnienie nowej szefowej działu HR.

Największy pracodawca w kraju został laureatem prestiżowej nagrody

Poczta Polska została laureatem jubileuszowego konkursu Lodołamacze na szczeblu regionalnym. Prestiżową statuetkę otrzymała za zdobycie pierwszego...

zobacz więcej

Działem zasobów ludzkich w spółce wydającej „Gazetę Wyborczą” od września jest Ewa Zając, poprzednio pracująca w firmie chemicznej Clariant, wcześniej m.in. w PricewaterhouseCoopers Polska i Telewizji Puls. Zdaniem Orlińskiego taki ruch kadrowy oznacza, że Agora szykuje się do przeprowadzenia zwolnień grupowych.

– Jaki może być powód, dla którego nową szefową HR zamiast któregoś z wieloletnich zastępców zostaje osoba kompletnie z zewnątrz? Jedyny, jaki mi przychodzi do głowy, to że będzie wielka czystka – ocenia.

– To wszystko tylko uzasadnione gdybanie, ale widać po jej profilu na LinkedIn, że od 10 lat jest specjalistką od restrukturyzacji, przychodzi na rok czy dwa, restrukturyzuje i idzie dalej. Oczywiście oficjalnie nikt nam o niczym nie mówi, to wyniosłe milczenie kierownictwa nie poprawia nastrojów – dodaje.

Szef „S” w Agorze przekonuje, że zwolnienia mogą zacząć się w połowie października, tuż po wygaśnięciu porozumień o obniżeniu wymiaru czasu pracy i wynagrodzeń z powodu pandemii.

– Wydaje mi się, że będą największe w historii, może nawet kilkaset osób. Co miesiąc zwalniali po kilkanaście osób, żeby nie przekroczyć limitu, teraz zwolnią więcej – zaznacza.

– To już bodaj trzecia zapowiedź pana Orlińskiego o wielkich zwolnieniach grupowych w Agorze. Jak do tej pory żadna z nich się nie sprawdziła – komentuje Nina Graboś, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej spółki.

– Zgodnie z przepisami o dofinansowaniu z tzw. tarczy antykryzysowej ochrona miejsc pracy w Agorze wygasła 15 lipca. Gdyby nasza firma miała taki zamiar, mogłaby rozpocząć zwolnienia dwa miesiące temu. Oczywiście w Agorze, podobnie jak w innych firmach, następują różnego rodzaju zmiany kadrowe, obejmujące odejścia ze stanowisk, zwolnienia, zmiany form i zasad zatrudnienia. W kilku obszarach prowadzone są też rekrutacje – dodaje Graboś.

źródło:
Zobacz więcej