RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Trzy gole i trzecia runda. Koncertowa wygrana Lecha w eliminacjach Ligi Europy

Tak Jakub Kamiński wraz z kolegami cieszył się z drugiego gola dla Lecha w środowy wieczór (fot. PAP/EPA/Stefan Jerrevang)

Mamy to! Lech Poznań pokonał 3:0 w wyjazdowym meczu Hammarby Sztokholm i awansował do III rundy eliminacji Ligi Europy. To spory sukces, biorąc pod uwagę fakt, że w ostatnich latach polskie kluby kończyły swoje zmagania z przeciwnikami z najbardziej egzotycznych zakątków Starego Kontynentu.

To trzeba zobaczyć. Kiks roku w Ekstraklasie? [WIDEO]

Była druga połowa meczu kończącego 3. kolejkę PKO BP Ekstraklasy pomiędzy Rakowem Częstochowa a Zagłębiem Lubin. Marcin Cebula przedarł się przez...

zobacz więcej

Wygrana nad Szwedami to oczywiście sukces, ale nie zapominajmy, że wicemistrz Polski pokonał zespół, będący aktualnie w środku tabeli ligi szwedzkiej. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że w ostatnich latach nasze eksportowe ekipy lali Luksemburczycy, Litwini, Łotysze czy Mołdawianie, to wyeliminowanie zespołu z północy Europy może stanowić powód do uśmiechy.

Zwłaszcza że w tym meczu Lech wcale nie był faworytem, a do tego ze Szwedami poznaniacy nie mieli szczególnie miłych spotkać. Przed ośmioma laty AIK Solna wybił Lechowi marzenia o fazie grupowej Ligi Europy, eliminując poznaniaków na trzecim szczeblu eliminacji.

W środowy wieczór nie było już najmniejszych wątpliwości, kto jest lepszy. Pierwsza połowa była jeszcze w miarę wyrównana. Gospodarzom zdarzało się chwilami niepokoić bramkę Filipa Bednarka. Podobać mógł się w drużynie gospodarzy 34-letni Paulinho.

W pierwszej części to i tak lechici stworzyli najlepszą sytuację do strzelenia gola. Dani Ramirez podał do Mikaela Ishaka. Szwed znalazł się w bardzo dobrej okazji do pokonania bramkarza, ale uderzył zbyt sygnalizowanie i w środek bramki.

Po zmianie stron przewaga Lecha wzrosła, a przełożyło się to na gole. W 55. minucie koszmarny błąd popełnił Kalle Bjoerklind, piłkę przejął Pedro Tiba i będąc w sytuacji „sam na sam” z Davidem Ostedem, dał drużynie Dariusza Żurawia prowadzenie. Stracony gol podciął skrzydła gospodarzom, którzy do tego zaczęli tracić nerwy. W 63. minucie Jeppe Andersen po raz kolejny ostro zaatakował jednego z piłkarzy Lecha. Decyzja sędziego mogła być tylko jedna. Druga żółta i w konsekwencji czerwona kartka.

Liczebna przewaga mocno ułatwiła zadania piłkarzom Żurawia. Ale na konkrety w postaci goli trzeba było czekać aż do końcówki. Gdy jednak przyszło co do czego, to lechici podwójnie przypieczętowali triumf. A dokonali tego osiemnastolatkowie.

W 89. minucie do siatki trafił Jakub Kamiński, a w ostatniej akcji doliczonego czasu gry wynik meczu ustalił Filip Marchwiński. Lech pewnie wygrał i awansował do III rundy eliminacji. A w niej zmierzy się z lepszym z pary grecko-cypryjskiej OFI Kreta - Apollon Limassol. Obie drużyny wyjdą na boisko w czwartek o godzinie 19.

Aby awansować do fazy grupowej Ligi Europy Lech musi pokonać cztery rundy eliminacji.

źródło:
Zobacz więcej