RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Brutalne pobicie przed sklepem w Radomiu. Jest areszt dla drugiego ze sprawców

We wtorek do aresztu trafił także inny 40-letni radomianin, któremu prokuratura zarzuciła współudział w pobiciu (fot. policja.pl, zdjęcie ilustracyjne)

Tymczasowy areszt zastosował sąd wobec drugiego z mężczyzn zatrzymanych w związku z brutalnym pobiciem kobiety prowadzącej sklep w Radomiu. Nadal poszukiwany jest główny agresor, który zaatakował sprzedawczynię, bo ta nie chciała mu sprzedać papierosów po zamknięciu placówki.

Zabójca wytropiony w kościele. Policjant zauważył go podczas nabożeństwa [WIDEO]

Sosnowiecki policjant, pracujący na co dzień w zespole poszukiwań, podczas mszy św. zauważył ściganego od kilku miesięcy listem gończym 44-latka....

zobacz więcej

Jak poinformowała Justyna Leszczyńska z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, po południu na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec 45-letniego mieszkańca Radomia tymczasowy areszt na trzy miesiące.

We wtorek do aresztu trafił także inny 40-letni radomianin, któremu prokuratura zarzuciła współudział w pobiciu.

Nadal poszukiwany jest natomiast 37-letni mieszkaniec Radomia, który w niedzielę brutalnie pobił 50-letnią kobietę prowadzącą sklep „Żabka” w centrum Radomia. Mężczyzna chciał po godz. 20 kupić papierosy, ale sprzedawczyni odmówiła, bo sklep był już nieczynny. Wówczas – jak wynika z zapisu monitoringu – oburzony mężczyzna wyszedł ze sklepu i ciągle dyskutując ze znajdującymi się w środku osobami najpierw rzucił w jej kierunku butelką z piwem, a następnie wziął stojącą obok sklepu drewnianą paletę i kilkakrotnie uderzając nią w drzwi wejściowe, wybił szybę.

Kobieta wybiegła ze sklepu i wówczas została zaatakowana przez mężczyznę. W jej obronie stanął jej 19-letni syn i jego kolega, których również zaatakował napastnik. Z pomocą przyszli mu dwaj jego znajomi.

Pobita i skopana kobieta z obrażeniami głowy została przewieziona do szpitala. Nic poważnego – według policji – nie stało się natomiast synowi sprzedawczyni i jego koledze.

źródło:

Zobacz więcej