RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

oglądaj online

Debata Trump-Biden

Winda czy schody? Ona wybrała i przypłaciła to życiem

W pewnym momencie sąsiedzi usłyszeli krzyk i huk upadającego kartonu. Kilka osób wybiegło sprawdzić, co się stało (fot. Shutterstock/Photographee.eu)

Tragiczne zdarzenie w Bostonie (USA). 38-letnia profesor Uniwersytetu Bostońskiego została zmiażdżona przez windę w apartamentowcu. Przyczyną najprawdopodobniej był czujnik drzwi windy, który zamknął je za szybko.

Kierowca autonomicznego ubera z zarzutami. W chwili tragedii oglądał „The Voice” [WIDEO]

Pełniący rolę „kierowcy bezpieczeństwa” w autonomicznej taksówce firmy Uber został oskarżony o zabójstwo 49-letniej Elaine Herzberg, potrąconej...

zobacz więcej

Sytuacja miała miejsce przy Commonwealth Avenue w Bostonie.

38-latka wprowadzała się do swojego nowego mieszkania. W momencie wypadku, wnosiła pudło. Zamiast schodów kobieta zdecydowała się jednak wybrać windę. Niestety tym wyborem kobieta przypłaciła życiem. W pewnym momencie sąsiedzi usłyszeli krzyk i huk upadającego kartonu. Kilka osób wybiegło sprawdzić, co się stało.

„Moja żona powiedziała, że ​​widziała ramiona kobiety, wisiały na jej paczce” – powiedział mieszkaniec budynku.

Jak się okazało czujnik drzwi windy najprawdopodobniej zamknął je za szybko. W wyniku tego kobieta została zmiażdżona.

Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że 38-latka zginęła w wyniku uduszenia urazowego. Zarządca budynku powiedział, że winda jest regularnie sprawdzana i przechodzi wszystkie punkty kontroli.

źródło:
Zobacz więcej