RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

oglądaj online

Debata Trump-Biden

CBOS o tym, skąd czerpaliśmy informacje o kandydatach na prezydenta

CBOS zrealizował badanie między 18 a 27 sierpnia tego roku (fot. PAP/Darek Delmanowicz)

Programy informacyjne i publicystyczne w telewizji, spoty i reklamy wyborcze w TV i radiu, znajomi i rodzina były głównymi źródłami informacji o kandydatach startujących w wyborach prezydenckich – wynika z sondażu CBOS. W mniejszym stopniu były to audycje radiowe, internet, gazety, plakaty i ulotki.

Jak Polacy oceniają walkę rządu z pandemią? Najnowszy sondaż

57 proc. Polaków dobrze ocenia działania rządu mające na celu zwalczanie epidemii. Krytycznych jest natomiast 36 proc. badanych, a 7 proc. nie ma...

zobacz więcej

W sondażu przeprowadzonym po wyborach prezydenckich CBOS zapytał badanych, skąd czerpali informacje o kandydatach ubiegających się o prezydenturę oraz czy angażowali się w miesiącu poprzedzającym I lub II turę głosowania w polityczną aktywność online.

79 proc. badanych wiedzę na temat kampanii wyborczej czerpało z programów informacyjnych oraz publicystyki w TV – było to najczęściej wskazywane źródło informacji. Na drugim miejscu znalazły się spoty i reklamy wyborcze (w tym w TV i radiu) – wskazało je 65 proc. ankietowanych. Trzecim najczęściej wskazywanym źródłem byli znajomi oraz członkowie rodziny (54 proc.).

Na kolejnych miejscach znalazły się: audycje informacyjne i publicystyczne w radiu (46 proc.), internet (45 proc.), billboardy, plakaty oraz ulotki (41 proc.), gazety i czasopisma (29 proc.).

Najmniej respondentów wskazało udział w wiecach i spotkaniach wyborczych (5 proc.) oraz indywidualne rozmowy z kandydatami (5 proc.).

CBOS zwraca uwagę na spadek zainteresowania tradycyjnymi mediami – prasą i radiem – względem poprzedniej kampanii wyborczej (przed wyborami prezydenckimi w 2015 roku). Dodać należy, że 6 proc. badanych nie zadeklarowało korzystania z żadnego z tych źródeł informacji – zaznaczono.

CBOS: 56 proc. badanych ufa prezydentowi Dudzie; 53 proc. premierowi

56 proc. ankietowanych ufa prezydentowi Andrzejowi Dudzie, 53 proc. premierowi Mateuszowi Morawieckiemu – wynika z sondażu CBOS zaufania do...

zobacz więcej

Według CBOS względem analogicznego badania przeprowadzonego w listopadzie ubiegłego roku widać wzrost znaczenia telewizji – programy informacyjne zostały wskazane o 9 pkt. proc. częściej w obecnym badaniu niż w poprzednim, spoty i reklamy wyborcze o 10 pkt. proc. częściej, a znajomi i członkowie rodziny o 13 pkt. proc.

Częściej wskazane zostały również audycje informacyjne i publicystyczne w radiu (wzrost o 4 pkt. proc. względem zeszłorocznego badania, ale rzadziej o 8 pkt. proc. względem kampanii przed poprzednimi wyborami prezydenckimi w 2015 r.) oraz internecie – wzrost o 14 pkt. proc. względem ubiegłego roku.

Taki sam wynik w aktualnym i ubiegłorocznym badaniu można zaobserwować w przypadku billboardów, plakatów oraz ulotek. Gazety i czasopisma odnotowały spadek o 1 pkt. proc. względem poprzedniego badanie, ale o 18 pkt. proc. względem badania przeprowadzonego po wyborach prezydenckich w 2015.

Niewielkie różnice w wynikach można natomiast zauważyć w częstości udziału w wiecach i spotkaniach wyborczych oraz indywidualnych rozmów z kandydatami. Te pierwsze wskazane zostały o 2 pkt. proc. rzadziej, te drugie o 1 pkt. proc. częściej – podkreśla CBOS.

Kampania wyborcza poprzedzająca wybory prezydenckie spotyka się na ogół z dużym zainteresowaniem. Nieliczni – bo tylko 6 proc. (a w przypadku poprzednich wyborów prezydenckich z 2015 r. – 5 proc.) – nie zetknęli się w jej trakcie z żadnym z omawianych wyżej źródeł informacji.

CBOS na temat pierwszej tury. Zobacz, jak rozkładają się głosy

W pierwszej turze wyborów prezydenckich na Andrzeja Dudę chce zagłosować 45 proc. wyborców, a na Rafała Trzaskowskiego 20 proc. – wynika z badania...

zobacz więcej

Ci, którzy mieli z nimi styczność, czerpali wiedzę przeciętnie z około czterech źródeł. Poza zasięgiem kampanii najczęściej znajdowali się respondenci nieinteresujący się polityką (28 proc.), niemający sprecyzowanych poglądów politycznych (16 proc.).

Minimalnie wyższy odsetek niemających styczności z kampanią niż przeciętnie obserwujemy ponadto wśród osób najsłabiej wykształconych (10 proc.) i mieszkających na wsi (9 proc.).

Brak styczności z kampanią współwystępuje z absencją wyborczą w II turze: wśród osób deklarujących, że nie głosowały, odsetek badanych, którzy nie zetknęli się z żadnym źródłem informacji na temat wyborów, jest niemal siedmiokrotnie wyższy niż wśród głosujących (20 proc. wobec 3 proc.). Inaczej mówiąc: większość osób niemających styczności z kampanią nie poszła do urn (58 proc. wobec 38 proc., którzy zagłosowali).

CBOS zapytał też o aktywność polityczną Polaków online przed wyborami prezydenckimi. Jak podkreślono, w ciągu miesiąca poprzedzającego wybory prezydenckie 57 proc. użytkowników internetu (40 proc. ogółu) oglądała materiały wideo, takie jak reklamy wyborcze lub wywiady z politykami.

Nieco mniej osób (54 proc., czyli 38 proc. ogółu badanych) czytało w sieci artykuły o tematyce politycznej. 41 proc. (29 proc. ogółu) przeglądało strony partii politycznych lub startujących w wyborach kandydatów i tyle samo (41 proc., tj. 29 proc. ogółu) czytało blogi i wpisy innych użytkowników związane z polityką.

źródło:
Zobacz więcej