RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Na tropie głównego agresora z Żabki. Kolejny podejrzany w rękach policji

Pobita i skopana 50-latka z obrażeniami głowy została przewieziona do szpitala (fot. YouTube/Fakty Tv)

Policja zatrzymała drugiego podejrzanego ws. brutalnego pobicia przed sklepem w Radomiu. To 45-letni mieszkaniec tego miasta. Nadal poszukiwany jest natomiast główny agresor, który zaatakował sprzedawczynię w Żabce, bo ta nie chciała mu sprzedać papierosów po zamknięciu sklepu.

Tragiczny finał poszukiwań. Nie żyje policjantka i jej 9-letni syn

W lesie koło Środy Wielkopolskiej znaleziono we wtorek po południu zwłoki 30-letniej policjantki i jej 9-letniego syna. Funkcjonariuszka była...

zobacz więcej

Jak poinformowała w środę rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu podinsp. Katarzyna Kucharska, do zatrzymania 45-latka doszło we wtorek w jego domu.

– Mężczyzna zostanie teraz doprowadzony do prokuratury w celu postawienia mu zarzutów – policjantka. 45-latek jest drugim zatrzymanym w sprawie brutalnego pobicia kobiety prowadzącej jeden z sklepów „Żabka” w Radomiu.

We wtorek sąd zastosował tymczasowy areszt wobec 40-letniego mieszkańca miasta, któremu zarzucono współudział w pobiciu. Nadal poszukiwany jest natomiast główny agresor – to ustalony przez policję 37-latek z Radomia.

Mężczyzna w niedzielę po godz. 20 chciał kupić papierosy, ale sprzedawczyni odmówiła, bo sklep był już nieczynny. Wówczas – jak wynika z zapisu monitoringu – oburzony wyszedł ze sklepu i, ciągle dyskutując ze znajdującymi się w środku osobami, najpierw rzucił w ich kierunku butelką z piwem, a następnie wziął stojącą obok sklepu drewnianą paletę i kilkakrotnie uderzając nią w drzwi wejściowe, wybił szybę.


Kobieta wybiegła ze sklepu; została zaatakowana przez mężczyznę. W jej obronie stanął jej 19-letni syn i jego kolega, których również zaatakował napastnik i towarzyszący mu mężczyzna.

Pobita i skopana 50-latka z obrażeniami głowy została przewieziona do szpitala. Nic poważnego – według policji – nie stało się natomiast synowi sprzedawczyni i jego koledze.

źródło:

Zobacz więcej