RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Najważniejsze osiągnięcie Trumpa”. Co oznacza umowa między Izraelem, ZEA i Bahrajnem?

Dekady temu, gdy porozumienia z Izraelem podpisywała Jordania i Egipt, mediacje także prowadził Waszyngton (fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO)

Po latach negocjacji i kreślenia bliskowschodniej polityki USA Donald Trump dopiął swego. Podczas uroczystej ceremonii w Białym Domu wysłannicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) oraz Bahrajnu podpisali porozumienia pokojowe z Izraelem. To pierwsze państwa z Zatoki Perskiej, które zdecydowały się na taki krok. Zdaniem amerykańskiego prezydenta kolejnych „pięć lub sześć” państw arabskich podąży wkrótce tą samą drogą. „To najważniejsze osiągnięcie dyplomatyczne administracji Trumpa” – ocenia korespondent BBC w Waszyngtonie.

Kampania wyborcza w USA przyspiesza. Celem lewicy nowa rewolucja

Donald Trump potwierdza swoją dominację po prawej stronie amerykańskiej sceny politycznej. To jednak może nie wystarczyć w dobie pandemii...

zobacz więcej

Dotąd porozumienia pokojowe z Izraelem zawarły jedynie Egipt (w 1979 r.) i Jordania (w 1994 r.) – w obu przypadkach dochodziło do tego przy mediacjach Waszyngtonu. Tym razem w imieniu Białego Domu negocjacje prowadził m.in. Jared Kushner, doradca i zięć Trumpa, który uznawany jest za architekta jego bliskowschodniej polityki.

Dwie umowy i „układy Abrahama”

We wtorek podpisano trzy dokumenty: pierwszy – między USA, Izraelem i ZEA, drugi – między USA, Izraelem i Bahrajnem oraz trzeci o nazwie „układy Abrahama”, pod którym podpisy złożyli przedstawiciele wszystkich stron.

Wynegocjowane porozumienia „zmienią bieg historii” – mówił w przemówieniu z balkonu Białego Domu amerykański przywódca. Donald Trump nazwał je „wielkim krokiem, dzięki któremu ludzie różnych religii i różnego pochodzenia żyć będą razem w pokoju i dobrobycie” i mówił o „świcie nowego Bliskiego Wschodu”.

Prezydent Palestyny: Porozumienia ZEA i Bahrajnu z Izraelem nie przyniosą pokoju

Porozumienia pokojowe między Izraelem a Bahrajnem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi nie przyniosą pokoju w regionie – oświadczyło biuro...

zobacz więcej

Dlaczego podpisane umowy są tak ważne w polityce Trumpa? Przez dziesięciolecia większość państw arabskich bojkotowała Izrael, nalegając, że nawiążą relacje z tym państwem dopiero po rozwiązaniu sporu Izraela z Palestyńczykami. Wtorkowe wydarzenie otwiera wiec zupełnie nowy rozdział z państwami arabskimi Zatoki Perskiej, a – jak wskazywał Trump – pięć lub sześć kolejnych państw jest gotowych do pójścia tą samą drogą.

Przestrzega przed tym jednak Palestyna, nazywając wtorkowe porozumienia zdradą. Po stronie Autonomii stoi także Arabia Saudyjska. Te oskarżenia odrzucili przedstawiciele Zjednoczonych Emiratów Arabskich, podkreślając, że podpisane umowy zobowiązują Izrael do „zawieszenie” kontrowersyjnego plany aneksji kluczowych części okupowanego Zachodniego Brzegu Jordanu.

Co znalazło się w podpisanych umowach?

Umowy przewidują otwarcie ambasad oraz rozwój współpracy gospodarczej i turystycznej. Izrael ma wstrzymać wspomniane plany osadnicze na terenach Zachodniego Brzegu. ZEA liczą natomiast, że ich umowa umożliwi zakup amerykańskich myśliwców F-35.

„Przekonanie dwóch państw arabskich do zaangażowania się w tego rodzaju zbliżenie z Izraelem – bez rozwiązania kwestii palestyńskiej – oznacza znaczący krok w kierunku jedności panarabskiej” – ocenia korespondent BBC w Waszyngtonie Gary O’Donoghue.

Trump, WWF i 16-latka. Wśród trzystu innych zgłoszeń

Do tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla zarejestrowano 301 kandydatur – 223 osoby oraz 78 organizacji – podał Norweski Komitet Noblowski w Oslo. To...

zobacz więcej

Jego zdaniem wtorkowe porozumienie stanowi „najważniejsze osiągnięcie dyplomatyczne administracji Donalda Trumpa”.

Pokojowy Nobel za Bliski Wschód?

Tydzień wcześniej prezydent USA został nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla. Norweski parlamentarzysta Christian Tybring-Gjedde zgłosił kandydaturę Donalda Trumpa ze względu na jego wysiłki na rzecz pokoju właśnie na Bliskim Wschodzie.

Administracja Trumpa pozostaje w stałych, dobrych relacjach z rządem premiera Izraela Benjamina Netanjahu.

– Nie musimy być na Bliskim Wschodzie z innych powodów niż chronienie Izraela – deklarował na początku września na wiecu w Winston-Salem prezydent, który regularnie głosi konieczność „zakończenia niekończących się wojen”.

Za doprowadzenie do porozumień chwalą go nawet krytyczne wobec niego amerykańskie media, np. „New York Times”.

Izrael reprezentował premier Benjamin Netanjahu, który stwierdził, że umowy stanowią „największe osiągnięcie w kierunku pokoju między Izraelem a światem arabskim w ostatnich 26 latach”. Na czele delegacji ZEA i Bahrajnu stali szefowie dyplomacji tych państw, Abdullah bin Zajed al-Nahjan oraz Abdullatif al-Zajani.

źródło:
Zobacz więcej