RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Sobolewski: Nowa umowa koalicyjna może i na dziesięciolecia

„Jest jednak osoba, która trzyma tę wagę i w pewnym momencie ją +taruje+, czyli kończy dyskusję. Tą osobą jest prezes Jarosław Kaczyński” – powiedział Sobolewski (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)

Wcześniejsze wybory w tej chwili nie są możliwe – mówi poseł i szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski w rozmowie z „Gazetą Polską”. Przyznaje też, że zaczyna żywić nadzieję na szczęśliwy finał prowadzonych obecnie w obozie Zjednoczonej Prawicy rozmów koalicyjnych.

Na kogo najchętniej zagłosowaliby Polacy w wyborach do Sejmu? Najnowszy sondaż

39 proc. Polaków, którzy zadeklarowali gotowość wzięcia udziału w wyborach do Sejmu, zamierzało we wrześniu głosować na PiS wraz Solidarną Polską i...

zobacz więcej

Sobolewski został zapytany, kiedy będzie finał rozmów koalicyjnych. – Jestem uczestnikiem tych rozmów i po obserwacji kolejnych ich etapów zaczynam żywić nadzieję, że wreszcie nastąpi szczęśliwy finał – odpowiedział.

Mówiąc o zakresie prowadzonych negocjacji koalicyjnych Sobolewski stwierdził, że dotyczą one „nowej umowy koalicyjnej w kwestii dalszej współpracy nie na dwa, trzy miesiące, ale na najbliższe lata, a może i dziesięciolecia”.

„Oczywiście jest też poruszana kwestia rekonstrukcji rządu, która nastąpi na przełomie września i października. Są także kwestie dotyczące naszej nowej oferty programowej, bo ten program, który był dotychczas, został wprawdzie w dużej części zrealizowany, ale pozostało jeszcze kilka punktów do wykonania. Pojawiają się także nowe okoliczności, choćby kryzys spowodowany pandemią, który dotyka m.in. miejsc pracy. Dlatego 16 września będzie dalszy ciąg rozmów” – powiedział polityk.

Zapytany jakie są priorytety przyszłej umowy koalicyjnej podkreślił, że jednym z nich jest rekonstrukcja rządu. Wśród innych priorytetów wymienił: „wyjście naprzeciw oczekiwaniom społecznym w kwestiach dotyczących światopoglądu, edukacji, wymiaru sprawiedliwości, przyszłości polskiej gospodarki”.

Mówiąc o procesie dogadywania się partii stwierdził, że „negocjacje można porównać do wagi z szalkami, na których kładzie się argumenty »za« i »przeciw« i jest oczekiwanie, które argumenty przeważą”.

Szydło tłumaczy redukcje w rządzie. „Tracą przecież wszyscy”

Jesteśmy dominującym podmiotem Zjednoczonej Prawicy, stąd też wyższa liczba resortów, która trafi pod nasze skrzydła – powiedziała była premier...

zobacz więcej

„Jest jednak osoba, która trzyma tę wagę i w pewnym momencie ją »taruje«, czyli kończy dyskusję. Tą osobą jest prezes Jarosław Kaczyński” – powiedział Sobolewski.

„Oczywiście każdy z koalicjantów ma swoje oczekiwania, swoje plany i koncepcje, które przedstawia w trakcie negocjacji, a później staramy się znaleźć wspólne rozwiązanie. Ba, każdy z nas – mam na myśli całą Zjednoczoną Prawicę – wie o tym, że gdyby któreś ugrupowanie poszło osobno do wyborów, to najprawdopodobniej Solidarna Polska i Porozumienie znalazłyby się poza parlamentem, a Prawo i Sprawiedliwość byłoby w opozycji” – powiedział. W tym kontekście zapewnił, że „wcześniejsze wybory w tej chwili nie są możliwe”.

Zapytany, na co PiS chce w tej chwili położyć największy nacisk, Sobolewskim odpowiedział: „chcemy jeszcze bardziej prawnie umocować status rodziny i położyć tamę ideologii LGBT, która próbuje zawładnąć umysłami dzieci i młodych ludzi”.

„Będziemy się kierowali tym, co powiedział prezes Jarosław Kaczyński: tolerancja – tak, afirmacja – nie. Jesteśmy w tym konsekwentni i dlatego będziemy to chcieli silniej umocować w prawie” – dodał.

Sobolewski został też zapytany o zapowiadaną przez PiS dekoncentrację mediów, na którą to ustawę „według niektórych publicystów nie zgadza się ambasada amerykańska”. „Ilu posłów w Sejmie ma ambasada amerykańska? To żart, ale wiem jedno – dekoncentracja mediów jest przesądzona. Obiecaliśmy to naszym wyborcom i słowa dotrzymamy” – powiedział.

źródło:

Zobacz więcej