RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Czego CBA szukało w PZPN? Wielogodzina kontrola i niejasności wokół jednego z wiceprezesów

W głównej siedzibie PZPN zjawiło się rano kilkunastu agentów CBA (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski; CBA)

Kilkanaście minut po godzinie 8 do siedziby PZPN przy ulicy Bitwy Warszawskiej przyszło kilkunastu agentów CBA. Na polecenie prokuratury rozpoczęła się kontrola, która trwała jeszcze w godzinach popołudniowych. Czego szukano? Podejrzenia wzbudzają powiązania wiceprezesa Jana Bednarka, jego syna Łukasz B. z senatorem Stanisławem Gawłowskim.

Sąd zdecydował, Semenya się nie zgadza. Będzie apelacja

„Jestem bardzo rozczarowana tym orzeczeniem, odmawiam brania narkotyków, do czego namawia mnie World Athletics” – napisała w oświadczeniu dwukrotna...

zobacz więcej

W komunikacie Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie czytamy, że wizyta agentów dotyczyła nieprawidłowości finansowych w działalności Fundacji All Sports Promotion, działającej w imieniu AZS Koszalin SA.

Jak udało nam się ustalić, nie tylko ten temat interesował funkcjonariuszy. Agenci byli w stałym kontakcie z prokuratorem i na jego sugestię przeglądali kolejne dokumenty w siedzibie największego sportowego związku w Polsce.

– Funkcjonariusze CBA wykorzystali okazję, żeby zebrać jak największą liczbę korespondencji i umów, które zawierała w ostatnich latach federacja – mówi nam jeden z pracowników PZPN. Przejrzano m.in., do kogo trafiały bilety VIP na mecze reprezentacji.

Według nieoficjalnych informacji głównym powodem do dzisiejszej interwencji CBA jest działalność Łukasza B., syna Jana Bednarka, wieloletniego działacza PZPN, który w obecnym zarządzie federacji jest wiceprezesem ds. piłkarstwa amatorskiego.

B. to były piłkarz, zaliczył nawet jeden ligowy występ w barwach Pogoni Szczecin. Później był sędzią, prowadząc mecze m.in. pierwszej ligi. Interwencja dotyczy jednak jego działalności pozaboiskowej.

Wszystkie kroki prowadzą do Koszalina. To tam zarejestrowana jest fundacja All Sports Promotion, działaniem której zainteresowało się CBA. Jej prezesem i założycielem jest syn wiceprezesa PZPN. Jak mówił w Polskim Radiu 24 Tomasz Duklanowski, B. należał do najbardziej zaufanych osób Stanisława Gawłowskiego.

W latach 2011–2013 Fundacja działająca w imieniu AZS Koszalin SA miała podpisywać umowy na usługi reklamowe z Zakładami Chemicznymi. Jednak po przeprowadzeniu analizy dokumentacji ujawniono, że część środków przekazywanych przez ZC nie trafiała do AZS Koszalin SA, tylko były przelewane na konto innej fundacji, a następnie przekazane na rzecz spółki i wypłacone przez jej wspólników.

„W konsekwencji doszło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez Zakłady Chemiczne w kwocie ok. 2 milionów złotych” – stwierdziła prokuratura.

Agenci badają teraz, czy istniały powiązania pomiędzy fundacją a PZPN. Jak na razie nie wiadomo, czy All Sports Promotion zawierało umowy z federacją i czy pośredniczył w tym Jan Bednarek.

źródło:
Zobacz więcej