RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Przed Sejmem przeciw GMO

Nie chcemy GMO! – przeciwnicy żywności genetycznie modyfikowanej protestowali w środę przed parlamentem przeciwko pracom Senatu nad ustawą o nasiennictwie. Ta, zgodnie z wymogiem UE, dopuszcza rejestrację nasion transgenicznych.

Na pikietę przed parlamentem przeciwnicy żywności modyfikowanej umawiali się w internecie. Przyszło około 100 osób.

– Protestujemy, dlatego że ustawa o nasiennictwie, która została uchwalona w Sejmie 1 lipca dopuszcza wprowadzenie upraw modyfikowanych genetycznie – mówiła jedna z organizatorek protestu Danuta Pilarska, przewodnicząca zarządu głównego organizacji producenckiej Ekoland, prezes Związku Zawodowego Rolników Ekologicznych św. Franciszka.

Zdaniem Pilarskiej, jeżeli będzie można uprawiać rośliny genetycznie modyfikowane, to nie da się utrzymać produkcji ekologicznej. Według niej, dotyczy to 20 tys. gospodarstw w kraju. Przekonywała, że GMO jest też niebezpieczne dla zdrowia.

Pilarska uważa, że nie jest prawdziwe tłumaczenie wielu zwolenników GMO, że takie uprawy pozwolą na zlikwidowanie głodu na świecie. Głód zniknie, gdy będzie prawidłowa dystrybucja żywności; GMO jest po to, by uzależnić rolników od korporacji, by rolnik nie mógł korzystać z własnych nasion – tłumaczyła. (Nasion GMO nie da się wyprodukować w gospodarstwie, trzeba je co roku kupować w firmach nasiennych – red.).

Każdy z uczestników ma swoje własne powody, dla których przyszedł protestować, niektórzy robią to przeciwko „niedemokratycznemu” wprowadzaniu ustawy o nasiennictwie i lobbingowi, jaki jest wywierany na Sejm i Senat przez duże koncerny zajmujące się modyfikacjami genetycznymi – wyjaśniła Klaudia Wojciechowicz, jedna z uczestniczek protestu.

Nie ma dyskusji publicznej na temat żywności genetycznie modyfikowanej i monitoringu upraw GMO, ani innych regulacji dotyczących tych upraw; wprowadzanie ustawy o nasiennictwie jest za wczesne – przekonywał z kolei inny protestujący. Jego zdaniem, najpierw powinna być uchwalona ustawa o GMO, która od kilku miesięcy znajduje się w pracach sejmowych.

Protestujący chcą odrzucenia ustawy o nasiennictwie.

Podczas prac w Sejmie nad ustawą o nasiennictwie PiS zgłosił poprawki, które nie zyskały poparcia większości posłów. Jedna z nich zakładała, że rośliny odmian GMO nie wpisuje się do krajowego rejestru; druga – że niemożliwy jest obrót takimi nasionami, a także sprowadzanie z zagranicy i stosowanie na własny użytek.

Senacka komisja rolnictwa rekomenduje odrzucenie tej ustawy. Głosowanie senatorów w tej sprawie odbędzie się w czwartek.

źródło:

Zobacz więcej