RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zdjęcia tysięcy spalonych zwierząt obiegają świat. Służby wskazują winnych

Pantanal w Brazylii. Grupa wolontariuszy uratowała 200-kilogramowego, poparzonego tapira (Getty Images/ Gustavo Basso)
Pantanal w Brazylii. Grupa wolontariuszy uratowała 200-kilogramowego, poparzonego tapira (Getty Images/ Gustavo Basso)

Brazylijską równinę Pantanal trawią kolejne pożary. Zdjęcia satelitarne pokazują, że w ogniu stanęło już około 12 proc. tych największych na świecie mokradeł. Z kolei internet zalewają przejmujące fotografie spalonych i poparzonych dzikich zwierząt – w tym jaguarów, aligatorów, mrówkojadów czy węży. „Na przebadanych ostatnio pięć nowych źródeł pożarów, dwa to efekty nierozważnych działań człowieka” – informują służby.

Operacja Chaos

Brazylia i Argentyna są najważniejszymi pod względem gospodarczym i politycznym krajami Ameryki Południowej, forpocztą i awangardą tego kontynentu....

zobacz więcej

Pantanal stoi w ogniu nieprzerwanie od około dwóch miesięcy. Służby wciąż walczą z pożarami, ale w miejsce tych ugaszonych, wciąż powstają kolejne.

Brazylijskie władze przekazały, że każdego dnia w akcjach gaśniczych na tym potężnym terenie udział biorą setki osób: wojskowych, strażaków i ochotników. „W poniedziałek do tych zadań skierowano także 40 pojazdów, 11 samolotów i 2 okręty” – czytamy.

Służby zarządzające brazylijskimi rezerwatami przyrody i gubernator stanu Mato Grosso Mauro Mendes podkreślili, że dysponują wystarczającymi technologiami, aby analizować źródła pożarów. Dzięki nagraniom satelitarnym mogą cofnąć zapisy wideo i zbadać je minuta po minucie. W ten sposób są w stanie ustalić, czy pojawienie się ognia miało związek z działalnością człowieka. Przypomnieli, że za spowodowanie pożaru lasu grozi kara pozbawienia wolności od dwóch do czterech lat i wysoka grzywna.

Przekazali, że służby przebadały m.in. procesy pojawienia się pięciu z ostatnich pożarów. Jeden z nich był wywołany powiększaniem terenów uprawnych, a kolejny wypalaniem roślinności tak, by pozyskać miód od dzikich pszczół. Kolejne powody wybuchu pożaru to awaria i stanięcie w opłomieniach maszyny rolniczej, zapalenie auta po wypadku samochodowym oraz awaria kabli wysokiego napięcia.

Nord Stream 2. „Niemcy przestraszyli się twardych zapowiedzi z USA”

Media informują, że po ujawnieniu, iż Aleksiej Nawalny został otruty, Niemcy poważnie rozważają odpuszczenie budowy Nord Stream 2. – To tylko...

zobacz więcej

National Geographic oceniło, że w sumie od początku lipca spłonęło już około 12 proc. Pantanalu.

Dane Brazylijskiego Instytutu Badań Kosmicznych pokazują, że pożary tych mokradeł – zwłaszcza w porze suchej – zdarzają się w każdym sezonie, ale w tym roku ich skala pobiła już wszelkie rekordy. Gdy zazwyczaj ich liczba w sierpniu sięga około 1,5 tys., tym razem wyniosła niemal 6 tys.

Organizacje ekologiczne zaznaczają, że w tragicznej sytuacji są zarówno żyjące na tych terenach brazylijskie plemiona, jak również dzikie zwierzęta. „Pantanal jest jednym z najbardziej różnorodnych biologicznie miejsc na naszej planecie, w którym żyje ponad 4,7 tys. gatunków roślin i zwierząt, w tym zagrożonych, takich jak jaguar, puma i kajman” – informuje agencja Reuters.

Teraz internet obiegają zdjęcia pokazujące, że wiele zwierząt w płomieniach zginęło lub zostało bardzo ciężko rannych.

Ronaldinho odzyska wolność po pół roku

Były piłkarz Ronaldinho może wyjść na wolność – ogłosił sędzia prowadzący sprawę Gustavo Amarilla. 40-letni Brazylijczyk, niegdyś gwiazda...

zobacz więcej

Na poruszających fotografiach widać martwe i poparzone ptaki, węże, małpy, kapibary, jaszczurki, aligatory i wiele innych.

Pożary nie tylko niszczą naturę, ale pogłębiają klimatyczną katastrofę, uwalniając ogromne ilości dwutlenku węgla. W sumie tysiące osób było już hospitalizowanych także po tym, jak ich stan pogorszył się w związku z wdychaniem wszechogarniającego dymu.

Eksperci oceniają, że odrodzenie się tak dużych terenów zajmie lata. – Odbieraliśmy telefony od ludzi ze łzami w oczach proszących o pomoc w gaszeniu pożarów na ich majątku, ale nie mogliśmy nic zrobić – powiedział Jean Oliveira, strażak w stanie Mato Grosso cytowany przez „New York Times”. Przyznał, że gaszenie tak wielkich terenów jest jak wojna, a każdy dzień to ciężka walka.

Właścicielka lokalnego biznesu dla turystów dodała, że skutki obecnej sytuacji będą tragiczne. – Musimy przyjrzeć się źródłom problemu. To, co się teraz dzieje jest ostrzeżeniem, a pytanie brzmi, czego się z tego wszystkiego nauczymy – podkreśliła.

źródło:
Zobacz więcej