RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Platforma odwraca się do Tuska plecami. Potężny zgrzyt dawnych sojuszników

Donald Tusk i Rafał Trzaskowski (fot. PAP/Adam Warżawa, Radek Pietruszka)
Donald Tusk i Rafał Trzaskowski (fot. PAP/Adam Warżawa, Radek Pietruszka)

Rycerz na białym koniu został samotnym jeźdźcem. W najnowszym wywiadzie Rafał Trzaskowski ocenia, że Donald Tusk dziwnie się zachowuje. We wcześniejszych dniach były premier RP oberwał z kolei od Borysa Budki, Tomasza Siemoniaka czy Sławomira Nitrasa. To czołowi dziś politycy Platformy Obywatelskiej, w której – jak się wydaje – Tusk nie ma już czego szukać.

Polityczna bójka w Platformie. Od kolegów oberwał nawet Donald Tusk

Sławomir Nitras stwierdził, że Donald Tusk powinien bardziej krytycznie oceniać efekty swoich rządów w RP. – Po kolejnych przegranych wyborach...

zobacz więcej

Gdy w kampanii wyborczej przewaga Andrzeja Dudy nad Rafałem Trzaskowskim utrzymywała się na stałym, dość znaczącym poziomie, polityk PO łapał się wszystkich możliwych chwytów. Nie bez znaczenia było również ostentacyjne odcinanie się od Donalda Tuska i dorobku rządów PO-PSL. – Tuska nie ma już w polskiej polityce, a opozycja nie może być totalna – grzmiał na wiecach Trzaskowski.

Emocje po wyborach z pewnością by opadły, gdyby starcie zakończyło się dla opozycji zwycięstwem. Ponieważ PO odniosła kolejną porażkę, do medialnej kontrofensywy i pouczania byłych kolegów w mediach przystąpił Tusk. W kolejnych wywiadach podkreślał, że pomysł na „Nową Solidarność” Trzaskowskiego to „złudzenie” i „niełatwa sprawa”. Krytykował kurs obecnych władz partii i zaznaczał, że powinno być w nich więcej wigoru.

„Waleczność musi być cechą opozycji. To Platforma musi codziennie skakać PiS do gardła” – apelował. Wreszcie uderzył w swoją byłą partię za wstępną zgodę na przyjęcie podwyżek dla polityków.

Wytykają mu Brukselę

Zapatrzeni w „starszego kolegę” politycy coraz mocniej zaczęli więc zmieniać front. „Z Donaldem Tuskiem na temat nowego ruchu nie rozmawiałem. Opieram się na samorządowcach, ale nie wykluczam, że z nim porozmawiam, bo w jego wywiadach widziałem brak zrozumienia dla inicjatywy, co jest dziwne” – mówi w najnowszym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” wiceszef PO Trzaskowski.

Chwilę wcześniej inny z wiceszefów Tomasz Siemoniak stwierdził: „Nie wygramy nigdy wyborów, jeżeli będziemy skakać PiS-owi do gardła”.

Były lider Platformy przedstawiany dotąd jako rycerz na białym koniu, który w jednej sekundzie może podnieść opozycję z kolan, coraz częściej traktowany jest jak przemądrzały starszy kolega.

Słowa Kaczyńskiego wywołały oburzenie lewicy. Chaos i zabójstwa pokazują, kto miał rację

Gdy w 2015 roku rozszalał się kryzys migracyjny, Jarosław Kaczyński alarmował o dramatycznej sytuacji w Szwecji. 5 lat temu wielu osobom ciężko...

zobacz więcej

– Mam to doświadczenie, że ciągle w tych kampaniach wyborczych, także swojej, uczestniczę (…) i wydaje mi się, że lepiej wiem, czego ludzie oczekują niż, przy całym szacunku, Donald Tusk w Brukseli – zapewnił w RMF FM Siemoniak.

Co przelało szalę goryczy i spowodowało, że młodsi (doświadczeniem) działacze przestali ślepo słuchać byłego premiera? Wiele osób uważa, że jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. W kuluarach często podnoszony jest argument, że Tusk oburzył się na podniesienie posłom zarobków do 12 tys. zł, podczas gdy sam w Brukseli inkasował co miesiąc ponad 140 tys. zł.

Cierpkich słów Tuskowi nie szczędził więc także Borys Budka. Po sporze ws. zarobków stwierdził, że jeśli Tusk ma uwagi, mógł wziąć telefon i zadzwonić, a nie pisać o sprawie na Twitterze.

Sławomir Nitras, który akurat już dawno apelował, by ślepo nie oglądać się na każde słowo Tuska, powiedział publicznie dość. Stwierdził, że były premier powinien bardziej krytycznie oceniać efekty swoich rządów w RP, a nie tylko kierować uwagi do obecnych władz Platformy.

Po nieoficjalnych rozmowach z politykami PO, „Wprost” napisało nawet o „antydonaldowym nastroju” w partii. Działacze przekonywali bowiem, że Tusk wydał wyrok na Borysa Budkę i nastawiał przeciwko niemu Rafała Trzaskowskiego. Działaczom się to nie podobało.

Trzaskowski chwyta trzy sroki za ogon

Nowa deklaracja programowa PO? „Karta LGBT zastąpi Dekalog” [WIDEO]

W styczniu PO przyjmie nową deklarację programowo-ideową. Poprzednia sprzed 20 lat odwoływała się m.in. do rodziny i Dekalogu. Co znajdzie się w...

zobacz więcej

Ostatecznie całe to zamieszanie nie jest jednak zmartwieniem dla Tuska. Chociaż wyraźnie stracił dawny blask i styl – nawet w oczach kolegów z opozycji – on w polityce swoje już osiągnął. Teraz chaos i niekończące się spory partyjne to utrapienie Budki i Trzaskowskiego.

Szczególnie ten drugi musi się zdecydować, czy chce być prezydentem Warszawy walczącym z katastrofą ekologiczną w Czajce, szefem nowego ruchu porywającego opozycję do walki z PiS, czy jednak wiceszefem Platformy Obywatelskiej?

– Gdybym się wycofał i został tylko prezydentem Warszawy, to krytykowano by mnie, że nie jestem liderem. Głosowało na mnie 10 mln Polaków. Przegrałem, ale też wygrałem, bo zrobiłem dobry wynik – ocenia teraz Trzaskowski.

W czwartkowej rozmowie z „Rz” nie widzi sprzeczności w tym, że jako wiceprzewodniczący partii politycznej chce tworzyć ruch apolityczny. „Można być w partii, próbować ją zmieniać i można organizować ruch ludzi, którzy do partii nie należą. Gdybym dziś zrezygnował z członkostwa w partii politycznej, to wszyscy byliby przekonani, że buduję nową. A ja tego nie robię” – zapewnia.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej