RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Budka podzieli się władzą ze Schetyną? „Apetyt krokodyla wzrośnie” [WIDEO]

Tomasz Siemoniak coraz częściej typowany jest na nowego szefa klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej. W Platformie Obywatelskiej uchodzi za stronnika byłego szefa partii. – Jest to ze strony Borysa Budki, jeśli oczywiście to się ziści, próba podzielenia się władzą z Grzegorzem Schetyną i próba nakarmienia krokodyla, aby więcej nie gryzł. Z krokodylami bywa jednak tak, że nawet jedna tego typu ofiara nie zabija jego głodu, tylko ten apetyt wzmaga – powiedział w rozmowie z portalem tvp.info poseł PiS Tomasz Rzymkowski.

„Dni Budki są policzone”. Nowe doniesienia o buncie w Platformie

Politycy PO spierają się o podwyżki, luksusowy hotel i przywództwo w partii. Młodzi walczą o wpływy, a media donoszą, że na najbliższym posiedzeniu...

zobacz więcej

Pozytywnie o kandydaturze Tomasza Siemoniaka na szefa klubu mówił w RMF FM Sławomir Neumann, poseł Koalicji Obywatelskiej i szef klubu parlamentarnego w czasie rządów Schetyny. Czy były przewodniczący PO będzie próbował odzyskać władzę w partii? – Z pewnością będzie znacznie bliżej tego celu niż w chwili obecnej. Zdobycie funkcji przewodniczącego klubu parlamentarnego jest niebagatelnie ważne. Dlatego Borys Budka nie chciał oddać tej funkcji jakimkolwiek innemu politykowi. Jest przewodniczącym i partii Platforma Obywatelska i klubu Koalicja Obywatelska – odpowiedział Rzymkowski, który nie wyklucza, że jesienią może dojść nie tylko do wymiany szefa klubu KO, ale także całej partii.

– Grzegorz po przegranej Rafała w wyborach poczuł krew. Już następnego dnia brylował w mediach uśmiechając się w swoim stylu. Przecieki do mediów, jak o posiedzeniu klubu w luksusowym hotelu to nie przypadek. Schetynowcy przygotowują grunt pod odbicie partii. Tomek ma być w tym pomocny. Borys nie ma takiego doświadczenia w zakulisowych grach. Jest w tej dziedzinie amatorem. Poszedł po wymianie Kidawy-Błońskiej na Trzaskowskiego do TVN24 i zdradził polityczną kuchnię i zaatakował Grzegorza. On takich rzeczy nie zapomina. Ludzie Grzegorza takie rzeczy robią w białych rękawiczkach – zdradził poseł Koalicji Obywatelskiej, który pragnie zachować anonimowość.

– Jeżeli ktoś mieni się patriotą Platformy, a swoimi bardzo złymi decyzjami gra tylko na siebie i może zatopić formację, to przestaje być tym patriotą (...). To, co działo się przez ten tydzień, bardzo mocno nadwyrężyło moje zaufanie do Grzegorza Schetyny. Szkoda, bo zawsze mi powtarzał, że Platforma jest najważniejsza – powiedział wówczas szef PO Borys Budka w rozmowie z TVN24. Przewodniczący PO sugerował wtedy też, że Schetyna mógł naciskać na Kidawę-Błońską, aby nie rezygnowała z wyborów prezydenckich.

Posiedzenia klubu KO w czterogwiazdkowym hotelu w Lidzbarku Warmińskim, o którym pisał Onet prawdopodobnie nie będzie, a Borys Budka milczy. – Społeczeństwo źle odebrało, że Platforma Obywatelska chce się bawić w takich drogich hotelach. Wiele negatywnych opinii było na ten temat, dlatego chcą to zrobić w biedniejszym hotelu w Warszawie. To jedna rzecz. Druga rzecz to fakt, że w Platformie Obywatelskiej jest kilku szefów. Nie wiadomo, który z szefów rządzi. Budka może chce gdzie indziej, Schetyna gdzie indziej, Trzaskowski jeszcze gdzie indziej. Widać, że to walki wewnętrzne Platformy Obywatelskiej – mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości Robert Telus.

– To będzie spotkanie w Warszawie. Z punktu widzenia logistycznego, dojechanie do Lidzbarka Warmińskiego dla wielu posłów jest dużo bardziej skomplikowane niż spotkanie w Warszawie. Nawet nie wiem, czy ten hotel w Lidzbarku jest droższy niż hotel, w którym senatorowie w trakcie wakacji przebywali. Obawiam się, że to tańsze rozwiązanie. Zawsze możemy się spotkać pod harcerskimi pałatkami gdzieś na polanie w Puszczy Kampinoskiej – zażartował poseł KO Paweł Poncyljusz.

KO ma „debatować o chciwości” w luksusowym hotelu. Ale boją się wpadki wizerunkowej

Klub parlamentarny KO ma wkrótce spotkać się na wyjazdowym posiedzeniu, by rozmawiać o kłopotliwym głosowaniu nad podwyżkami dla posłów i...

zobacz więcej

Czy podczas klubu parlamentarnego powinna zapaść decyzja o wyborze Tomasza Siemoniaka na szefa? Mielibyśmy tandem: Budka szefem partii, Siemoniak szefem klubu. – To nie byłoby złe rozwiązanie, ale decyzja leży w gestii zarządu Platformy Obywatelskiej, który będzie w tym tygodniu obradował. Tam będą zapadały decyzje. Po wyborze Borysa Budki na przewodniczącego Platformy Obywatelskiej od razu mówiło się, że należy dokonać zmiany na funkcji szefa klubu. Wiadomo, że trudno jest pełnić obie funkcje na raz – odpowiedział Poncyljusz.

– Myślę, że zmiana szefa klubu parlamentarnego jest nieunikniona. Są dwa powody. Jest bardzo ciężko łączyć funkcję szefa partii z szefem klubu parlamentarnego. To różne aktywności. Po drugie środowisko Platformy Obywatelskiej, głównie związane z Grzegorzem Schetyną, chciałoby ten moment wykorzystać. Słyszałem zapowiedź Sławomira Neumanna, który rekomendowałby na to stanowisko Tomasza Siemoniaka. Wiemy, kto to popierał Tomasza Siemoniaka w wyborach na szefa partii. Właśnie Grzegorz Schetyna – skomentował sytuację w PO poseł Lewicy Tomasz Trela.

– To będzie osłabienie Borysa Budki, próba bardziej kolegialnego kierownictwa. „Gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść”. Można powiedzieć, że zarówno próba silnego przywództwa przez słabego przywódcę, jakim jest Borys Budka, czy próba rozproszenia władzy, jak jest sugerowane, obie te formuły nie wydają się być efektywne i skuteczne dla PO – mówił eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki.

źródło:
Zobacz więcej