RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Szyickie święto a koronawirus

Aszura to najważniejsze święto szyitów, których na świecie jest około 200 milionów (fot. Morteza Nikoubazl/NurPhoto via Getty Images)

Aszura to najważniejsze święto szyitów, których na świecie jest około 200 milionów. Upamiętniają wówczas śmierć imama Husajna, wnuka muzułmańskiego proroka Mahometa, zabitego przez siły umajadzkiego kalifa pod Karbalą w 680 r. Na świecie kojarzy się ona często z procesjami, których uczestnicy dokonują krwawego samobiczowania. W tym roku Aszura wypadła 29 sierpnia i miała zupełnie inny charakter niż zwykle ze względu na pandemię koronawirusa.

Polak o wybuchu w Bejrucie: Szklane drzwi leciały jak gilotyna

„Gdy usłyszałem drugi świst krzyknąłem, żeby się chować i wepchnąłem moją dziewczynę do komórki na zapleczu. Wtedy tuż przed moją twarzą...

zobacz więcej

Zakazane okaleczenia

Co rok świat obiegają obrazy krwawych obrzędów, samobiczowania się łańcuchami, czy okaleczania się nożami i mieczami. Widok wrzeszczących mężczyzn, z których głów obficie spływa ich własna krew, powoduje, że światowa opinia publiczna postrzega obchodzących Aszurę szyitów jako niezrównoważonych psychicznie fanatyków, a samo święto bywa przedmiotem kpin. Problem w tym, że taki krwawy charakter procesji z okazji Aszury to margines, ale ponieważ światowe media gonią za sensacją, propagują więc obrazy, które lepiej się sprzedają.

Poza tym wpisuje się to w stereotyp szyity-fanatyka, rozpowszechniony ze względu na geopolityczne uwarunkowania. W końcu większość opinii publicznej i tak nie ma bladego pojęcia o podziałach wewnątrz islamu, więc można jej sprzedać wszystko i nie ma znaczenia, że to nie szyici dokonali zamachu 11 września i to nie oni wsławili się obcinaniem głów wziętym do niewoli zakładnikom.

Tymczasem okaleczanie się w czasie Aszury zostało już dawno uznane za haram (religijnie niedozwolone) przez większość szyickich autorytetów i jest zakazane w takich krajach jak np. Iran czy Liban. Co ciekawe, istnieją teorie mówiące, że szyici przejęli ten zwyczaj od chrześcijańskiej sekty flagelantów, którzy w średniowieczu wędrowali, biczując się i wierząc, że w ten sposób odkupują swoje i cudze winy.

Podzielona wyspa i jej gaz

W tegorocznym szczycie sezonu Cypr świeci pustkami, a znaczna część turystycznej infrastruktury pozostaje zamknięta w celu uniknięcia kosztów....

zobacz więcej

Spór o przywództwo

Umartwianie się w czasie Aszury ma służyć pełniejszemu przeżywaniu męczeństwa Husajna. Wydarzenia sprzed 1340 lat są fundamentem podziału na sunnitów i szyitów oraz mają kluczowe znaczenie dla religijności tych drugich. Według szyitów po śmierci Mahometa w 632 r. następcą miał zostać jego kuzyn, a zarazem zięć, Ali ibn Abi Talib.

Gdy jednak ten zajął się przygotowaniami do pogrzebu muzułmańskiego proroka, to inni wybrali na kalifa (czyli przywódcę muzułmanów) Abu Bakra, ojca najmłodszej żony Mahometa Aiszy, która pozostawała zresztą w ostrym konflikcie z Alim, również po tym, jak ten w końcu w 656 r. został czwartym z kolei kalifem.

Wezwanie Aiszy do buntu przeciwko Alemu poparł m.in. Muawija z wpływowego klanu Banu Umajja (Umajjadów), do którego należał też trzeci kalif Osman. Co ciekawe, Muawija i jego ojciec Abu Sufjan, należeli do kurajszyckiej elity zwalczającej Mahometa w początkowym okresie jego misji.

Gdy w 661 r., zaledwie po 5 latach rządów Ali został zamordowany, Muawija, będący wówczas gubernatorem Syrii, sięgnął po tytuł kalifa i nie dopuścił do przejęcia władzy przez wyznaczonego na następcę najstarszego syna Alego Hassana. W 680 r. Muawija zmarł i na swego następcę wyznaczył własnego syna Jazyda. Dla stronników „ahl al-bajt” czyli rodziny Mahometa było to niedopuszczalne i podnieśli oni bunt. Jego epicentrum była iracka Kufa, będąca stolicą za Alego (Muawija przeniósł siedzibę kalifa do Damaszku).

Białorusini nie są gorsi od nas, zasługują na wolność

Wsparcie walki Białorusinów o wolność jest moralnym obowiązkiem Polaków, wynikającym z własnych doświadczeń naszego narodu i historycznych związków...

zobacz więcej

Masakra pod Karbalą

Mieszkańcy Kufy wezwali wtedy młodszego syna Alego Husajna, by przybył do tego miasta i przejął władzę. W międzyczasie jednak stronnicy Jazyda opanowali sytuację i gdy karawana Husajna zbliżała się do Kufy, została otoczona przez przeważające siły umajjadzkiego kalifa.

Husajn, który podróżował ze swoją rodziną, dysponował zaledwie 72 zbrojnymi, podczas gdy armia przeciwnika liczyła 4 tysiące. Po trzydniowym oblężeniu na pustyni, w trakcie którego odcięto karawanę Husajna od wody, armia kalifa ruszyła do ataku. Nierówny bój był de facto masakrą, w której oprócz Husajna zginął też m.in. jego przyrodni brat Abbas ibn Ali, a także synowie 18-letni Ali Akbar oraz półroczny Ali al-Aszgar.

Była to największa rzeź rodziny Mahometa dokonana zaledwie 58 lat po narodzinach islamu na rozkaz człowieka mieniącego się następcą proroka jako lider społeczności muzułmańskiej. Głowę Husajna odcięto i wysłano do Damaszku.

Faktycznie głównym elementem obchodów Aszury są nie budzące niezdrową sensację okaleczanie się, lecz misteria, w których odtwarzane są sceny związane z bitwą pod Karbalą. Mogą one przybierać formę scen teatralnych z barwnymi strojami imitującymi te z VII w., ale mogą to być też spontaniczne śpiewy i recytacje. Integralną częścią jest też specyficzny taniec, w trakcie którego uczestniczący w nim ubrani na czarno mężczyźni wpadają w coś w rodzaju transu, uderzając się przy tym dłonią w pierś i głowę.

Pucz w Mali, powtórka z 2012 r.?

Powody puczu w Mali, który miał miejsce 18 sierpnia, można zrozumieć, niemniej niesie on duże ryzyko dla dalszej destabilizacji i to nie tylko...

zobacz więcej

Zakaz procesji, modły w domu

W tym roku jednak obchody Aszury miały specyficzny charakter ze względu na pandemię koronawirusa. W Libanie, w którym ministrem zdrowia jest szyita reprezentujący Hezbollah, czyli partię uznawaną przez wiele krajów za organizację terrorystyczną, w ogóle zrezygnowano z procesji. Raptem kilka dni wcześniej, właśnie na wniosek ministra zdrowia, w całym kraju wprowadzono lockdown.

Hezbollah, który ma opinię „państwa w państwie”, a jego zwolennicy nazywani są w mediach fanatykami, w pełni podporządkował się wprowadzonym restrykcjom, a lider tej organizacji, szejk Hassan Nasrallah, wezwał swoich zwolenników do przestrzegania środków ostrożności związanych z pandemią, „by móc uczcić także następną Aszurę”.

Liban ma obecnie bardzo wysoką liczbę infekcji tj. około 600 przy zaledwie 4,5-milionowej populacji. Dlatego wprowadzone środki ostrożności są zrozumiałe. Warto jednak zwrócić uwagę, że dzień przed Aszurą władze Libanu, pod naciskiem branży gastronomicznej, de facto zniosły lockdown, a mimo to Hezbollah utrzymał zakaz procesji i wspólnych obchodów w meczetach. Zaapelowano do oglądania transmisji telewizyjnych i utrzymania innego zwyczaju związanego z Aszurą tj. dzielenia się jedzeniem z potrzebującymi.

Mimowolny sukces Izraela

Nawiązanie oficjalnych stosunków przez Zjednoczone Emiraty Arabskie z Izraelem, do którego doszło na podstawie porozumienia zawartego 13 sierpnia,...

zobacz więcej

Europejscy antykowidowcy maszerują w Aszurę

Podobne ograniczenia obowiązywały również w Iranie. Tam również zakazano procesji i zamiast tego telewizja nadawała relacje z ceremonii przeprowadzanych z zachowaniem społecznego dystansu oraz zasad higieny (maski). Szczególnie charakterystyczne w tym kontekście były modły Najwyższego Przywódcy Iranu Alego Chameneia, który prowadził je samotnie w pustym meczecie.

Oczywiście były one również transmitowane w telewizji. W irackiej Karbali, w której znajduje się potężne mauzoleum imama Husajna, a także drugie poświęcone jego przyrodniemu bratu Abbasowi, zezwolono na niewielkie uroczystości na dziedzińcu. Uczestnicy zachowywali dwumetrowy odstęp, mieli na sobie maski i rękawiczki, a personel mauzoleum co jakiś czas rozpylał środek dezynfekcyjny.

W Bagdadzie doszło wprawdzie do zamieszek, gdyż sunnicka telewizja al.-Dijla nadała programy rozrywkowe w czasie Aszury, co tak wzburzyło szyitów, że spalili jej siedzibę, ale nawet wówczas uczestnicy tych zajść nosili maski.



Znamienne jest więc to, że gdy „fanatyczni szyici” przestrzegali zasad higieny i społecznego dystansu, zakładając maski, rękawiczki, zachowując społeczny dystans i rezygnując z obchodów swojego najważniejszego święta to w Europie na ulice wylegli ludzie uważający, że koronawirusa w ogóle nie ma, noszenie masek jest bez sensu i w ogóle jest to jakiś światowy spisek, by zwiększyć kontrolę nad ludźmi.

Manifestacje w Berlinie i Londynie miały bowiem miejsce dokładnie w święto Aszury, gdy szyici na całym świecie zrezygnowali ze swoich procesji. Powstaje zatem pytanie: kto w istocie jest fanatykiem?

źródło:
Zobacz więcej