RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Nie było zgody na jedną. Teraz chcą tysiąca demonstracji

Demonstracje mają dotyczyć polityki władz wobec pandemii koronawirusa (fot.  Abdulhamid Hosbas/Anadolu Agency via Getty Images)
Demonstracje mają dotyczyć polityki władz wobec pandemii koronawirusa (fot. Abdulhamid Hosbas/Anadolu Agency via Getty Images)

W sobotę w Berlinie miała się odbyć duża demonstracja przeciwko polityce państwa w sprawie koronawirusa. Władze miasta nie udzieliły jednak zgody na jej zorganizowanie. W reakcji na tą decyzję do tamtejszej policji zgłoszono zamiar przeprowadzenia około tysiąca nowych manifestacji. Socjaldemokratyczny minister spraw wewnętrznych organizatorów nazywa ekstremistami.

Łukaszenka jak Sommer – mówi o Grodnie dla Polski

– Widzicie te oświadczenia o tym, że jeśli Białoruś się rozpadnie, to obwód grodzieński przypadnie Polsce. Mówią o tym już otwarcie – oświadczył...

zobacz więcej

Największy dotąd weekendowy publiczny protest zamierzała zorganizować w sobotę po południu, w pobliżu Bramy Brandenburskiej, 711 Inicjatywa Myśleć Wbrew ze Stuttgartu, deklarująca się jako obrończyni konstytucyjnych praw obywatelskich. Na proteście miało się pojawić 22 tys. ludzi. Jednak w środę berlińska policja zakazała tej demonstracji oraz innych imprez przygotowywanych przez ten ruch.

Nie jest jasne, czy zgłoszone teraz demonstracje faktycznie się odbędą. Według rzeczniczki berlińskiej policji nie da się ich automatycznie zakazać. By zgłosić demonstrację, wystarczy wypełnić udostępniony przez policję nieskomplikowany formularz online. O całej sprawie poinformowały jako pierwsze niemieckie media internetowe. Oczekuje się dalszych zgłoszeń, bowiem w internecie krążą wezwania do przyłączenia się do tej akcji.

Socjaldemokratyczny minister spraw wewnętrznych w rządzie krajowym Berlina Andreas Geisel oświadczył, że uczestnicy ostatniej podobnej demonstracji z 1 sierpnia „świadomie łamali obowiązujące zasady higieny” i „dlatego daliśmy jasno do zrozumienia, że nie damy się ponownie wodzić w tej sprawie za nos”. Wiele osób maszerowało wtedy bez masek na twarzach i bez zachowywania odpowiedniej odległości od innych.

Geisel stwierdził, że „nie jest gotów pogodzić się po raz drugi z tym, iż Berlina nadużywają jako sceny negacjoniści koronawirusa.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej