RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zamordował ponad 50 osób. Zamachowiec z Christchurch usłyszał wyrok

Brenton Tarrant nie skomentował wyroku (fot. PAP/EPA/JOHN KIRK-ANDERSON / POOL)
Brenton Tarrant nie skomentował wyroku (fot. PAP/EPA/JOHN KIRK-ANDERSON / POOL)

Australijczyk Brenton Tarrant, który zabił 51 osób w dwóch meczetach w Christchurch w 2019 r., został skazany na dożywocie bez możliwości wcześniejszego zwolnienia. To pierwszy taki wyrok w historii sądownictwa Nowej Zelandii.

Sprawca masakry w Christchurch chciał zabić jak najwięcej muzułmanów

Terrorysta, który półtora roku temu zaatakował w Nowej Zelandii, chciał z premedytacją zabić jak najwięcej muzułmanów. Ujawnili to prowadzący...

zobacz więcej

Zamachowiec został uznany przez sąd winnym 51 zarzutów zabójstwa, 40 usiłowania zabójstwa i dokonania aktu terrorystycznego.

– Twoje zbrodnie są tak nikczemne, że nawet mimo pozbawienia wolności do śmierci nie wyczerpie to wymogów kary i potępienia – oświadczył sędzia, odczytując wyrok. Ocenił, że działania zbrodniarza były „nieludzkie”. Przypomniał, że wśród zabitych było trzyletnie dziecko.

Jest to pierwszy wyrok dożywocia w historii nowozelandzkiego wymiaru sprawiedliwości.

Podczas procesu 29-letni Tarrant nie zabrał głosu i nie skorzystał z możliwości odniesienia się do wyroku. Podczas składania zeznań w śledztwie nie okazał skruchy, mówiąc jedynie, że żałuje, iż nie zabił więcej osób.

Choć zamachowiec miał później w rozmowie z psychiatrą odrzucić swoje ekstremistyczne poglądy, sąd nie dał wiary w przemianę mężczyzny, bo nie sugerowało tego jego zachowanie podczas procesu.

W trakcie rozprawy sąd wysłuchał kilkudziesięciu przedstawicieli ofiar zamachu, którzy przeklinali sprawcę, recytowali przed nim wersety Koranu, ale także przebaczali mu.

W ocenie sądu zamach był starannie zaplanowany, by zmaksymalizować liczbę ofiar. W opublikowanym w internecie manifeście Tarrant ujawnił swoje rasistowskie i antyimigranckie motywy oraz inspirację zbrodnią Norwega Andersa Breivika z 2011 r.

Zamach w Christchurch był najcięższą zbrodnią popełnioną w najnowszej historii Nowej Zelandii.

Wyrok premier tego kraju Jacinda Ardern przyjęła z ulgą. – Rana z 15 marca (2019 r.) nie zagoi się łatwo, ale mam nadzieję, że to będzie ostatni raz, kiedy mamy powód słyszeć lub wymówić imię stojącego za nią terrorysty. Zasługuje on na to, by jego życie było okryte kompletną i całkowitą ciszą – powiedziała szefowa rządu.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej