RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Pili i torturowali znajomego. Jest kasacja w sprawie bestialskiego zabójstwa

Jeden z oprawców po zatrzymaniu przez policję (fot. Pomorska Policja)

Prokurator Generalny skierował do Sądu Najwyższego kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku w sprawie wyjątkowo brutalnego mordu z listopada 2017 r. w Chojnicach. Dwaj sprawcy tej zbrodni bestialsko torturowali swoją ofiarę, rozbijali butelki na jego głowie, miażdżyli krtań i kopali po całym ciele.

„To było zabójstwo i gwałt dziecka”. Będzie kasacja od łagodnego wyroku dla pedofila

Złożenie kasacji do Sądu Najwyższego ws. wyroku dla Steve'a V., który zgwałcił i śmiertelnie pobił trzyletniego syna swojej partnerki, zapowiedział...

zobacz więcej

Zbrodni dokonano w nocy z 14 na 15 listopada 2017 r. w jednym z mieszkań przy ul. Ogrodowej. 48-letni obecnie Krzysztof L. oraz 44-letni Sławomir D. przez cały dzień pili alkohol. Potem „ruszyli” w miasto. Po drodze pobili Mirosława D., a następnie Izabelę M., której zabrali telefon komórkowy.

Postanowili, że „imprezę” zakończą u znajomego, 52-letniego Sławomira B. Ponoć Sławomir D. chciał ukarać swojego imiennika za zakłócanie ciszy nocnej, więc razem z kompanem postanowili, że połączą „przyjemne z pożytecznym”.

Napastnicy wparowali do mieszkania B. i zaczęli go bić. Gdy już obezwładnili gospodarza, zaczęli go torturować, popijając cały czas alkohol. Według śledczych to, co się działo w mieszkaniu przy ul. Ogrodowej. było swoistą orgią przemocy.

Krzysztof L. i Sławomir D. bili i kopali ofiarę po całym ciele. Co jakiś czas rozbijali o jego głowę puste butelki. Do tego dochodziło duszenie kołdrą i miażdżenie krtani.

W pewnym momencie przy pomocy kija od miotły rozerwali B. jelita. Mężczyzna skonał – jak ustalił później lekarz medycyny sądowej – na wskutek licznych obrażeń zewnętrznych i wewnętrznych.

Napastnicy zabrali z mieszkania odtwarzacze DVD i MP3 i uciekli. Zmasakrowane ciało Sławomira B. znalazła następnego dnia sąsiadka. Policjanci z Chojnic potrzebowali tylko trzech godzin, aby zatrzymać obu sprawców. Mężczyźni nie przyznawali się do zarzutów.

Sąd Najwyższy podjął decyzję ws. „króla reprywatyzacji” Marka M.

Sąd Najwyższy uwzględnił złożony przez obrońców Marka M. wniosek o wstrzymanie wyroku warszawskiego Sądu Apelacyjnego – poinformował zespół prasowy...

zobacz więcej

Chcieli tylko torturować?

Prokuratura Rejonowa w Chojnicach oskarżyła ich między innymi o dokonanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem w związku z rozbojem. Zdaniem śledczych sprawcy działali z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia pokrzywdzonego.

W lutym ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Słupsku uznał Sławomira D. i Krzysztofa L. za winnych wszystkich czynów zarzuconych im przez prokuraturę i skazał na dożywotnie pozbawienia wolności.

Obrońcy obydwu mężczyzn odwołali się od wyroku. Sąd Apelacyjny w Gdańsku zmienił zaskarżony wyrok sądu I instancji, uznając, że sprawcy nie chcieli zabić Sławomira B. W uzasadnieniu tej decyzji oceniono, iż działanie sprawców, choć bardzo brutalne, nie świadczy jednak o ich działaniu z zamiarem bezpośrednim, mimo że obrażenia przez nich spowodowane były bezpośrednią przyczyną zgonu pokrzywdzonego.

W ocenie sądu, głównym zamiarem sprawców było dalsze zadawanie obrażeń, cierpień, poniżenie i upokorzenie ofiary. Sąd odwoławczy uzasadniał, że również fakt duszenia pokrzywdzonego nie świadczy o zamiarze bezpośrednim pozbawienia go życia, między innymi dlatego, że gdyby sprawcy chcieli, to mogli to skutecznie zrobić.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku zamienił karę Sławomirowi D. na 25 lat więzienia. Przyjął także, że zabójstwo nie było połączone z rozbojem.

Sąd nie miał wątpliwości. Martyna S. odpowie za morderstwo jak osoba dorosła

17-letnia Martyna S. będzie odpowiadać, jak dorosła za brutalne zamordowanie 16-letniej Kornelii z Piaseczna – dowiedział się portal tvp.info....

zobacz więcej

Zabójstwo z zimną krwią

Prokurator Generalny nie zgodził się z tym rozstrzygnięciem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Robert Hernand, zastępca Prokuratora Generalnego, złożył w tej sprawie kasację do Sądu Najwyższego zarzucając „rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisów postępowania oraz prawa materialnego, jak również rażącą niewspółmierność kary orzeczonej wobec Sławomira D.”

„Prokurator Generalny podniósł, że o zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia pokrzywdzonego świadczy właśnie brutalne, wręcz bestialskie działanie oskarżonych, które ostatecznie musiało doprowadzić do poważnych uszkodzeń ciała pokrzywdzonego, w tym uszkodzeń wewnętrznych, a w konsekwencji do śmierci ofiary. Okoliczności zdarzenia przemawiają za uznaniem, że zamiar pozbawienia życia pojawił się u oskarżonych się wraz z dynamicznym rozwojem sytuacji.

Sposób działania oskarżonych i doprowadzenie pokrzywdzonego do poważnych obrażeń oraz pozostawienie go w stanie agonalnym, bez żadnej pomocy, świadczy o tym, iż zamiarem oskarżonych było pozbawienie życia ofiary” – poinformowała portal tvp.info Prokuratura Krajowa.

Odnosząc się do kwestii obniżenia kary orzeczonej wobec Sławomira D., Prokurator Generalny wskazał, że sąd odwoławczy w sposób wybiórczy i zgoła odmienny od zasad prawidłowej interpretacji ocenił sposób życia oskarżonego. Sławomir D. niemal 12 lat spędził w więzieniach. Według biegłych jest osobą skłonną do agresji, zdemoralizowaną i nie waha się popełniać przestępstw dla osiągnięcia swoich celów.

Wlali do uli trujący płyn, zabili nawet milion pszczół

Policjanci poszukują sprawców, którzy zniszczyli 21 uli, zalewając je substancją ropopochodną. W jednym ulu mogło być nawet 60 tys. pszczół....

zobacz więcej

„Oskarżony nigdy nie pracował na stałe dłużej niż dwa miesiące. Życie w środowisku przestępczym i picie alkoholu to jego sposób spędzania czasu. Sławomir D. dokonał zabójstwa bez powodu, zainicjował udanie się do pokrzywdzonego i to on rozpoczął bicie, nie kierując się przy tym żadną racjonalną przesłanką, a jedynie wyimaginowanym powodem w postaci zakłócania przez ofiarę ciszy nocnej. Wykorzystał gościnność byłego sąsiada, jego bezsilność, upojenie alkoholowe, spokojny charakter” – podkreślono w kasacji.

Ostatni z zarzutów kasacji dotyczy zaniechania przypisania oskarżonemu Krzysztofowi L. popełnienia przestępstwa kradzieży sprzętów elektronicznych należących do ofiary. Sąd Apelacyjny w Gdańsku poczynił, nie kwestionowane, ustalenia wskazujące, iż nie było to zabójstwo związane z rozbojem, a zaboru w celu przywłaszczenia mienia dokonał jedynie Krzysztofowi L.

Zdaniem Prokuratora Generalnego, „Sąd Apelacyjny eliminując z przypisanej oskarżonym zbrodni zabójstwa znamię rozboju, bezpodstawnie nie przypisał Krzysztofowi L. popełnienia przestępstwa kradzieży”.

Prokurator Generalny wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w Gdańsku w postępowaniu odwoławczym.

źródło:
Zobacz więcej