RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Nocny pożar marketu w Kielcach. Strażacy przekopują pogorzelisko

Według nieoficjalnych informacji, w markecie zapalił się sufit – poinformowała TVP Kielce (fot. TVP3 Kielce)

Około godziny 9 zakończyła się akcja strażaków przy dogaszaniu pogorzeliska marketu Lidl przy ulicy Piekoszowskiej w Kielcach. Zgłoszenie o pożarze strażacy otrzymali w poniedziałek przed godziną 21. W sklepie znajdowało się wówczas 20 osób; byli to klienci i pracownicy sklepu. Wszyscy zostali ewakuowani. Nikomu nic się nie stało. Pierwszą informację otrzymaliśmy na platformę Twoje Info.

Wybuch gazu w bloku. Ciężkich poparzeń doznała 12-latka; jest w śpiączce

12-letnia dziewczynka ucierpiała w wybuchu gazu w bloku w Kamiennej Górze (woj. dolnośląskie). Dziewczynka ma ciężkie poparzenia i znajduje się w...

zobacz więcej

– Około dziewięciu godzin trwał transport materiałów i resztek konstrukcji dachu na parking. Tam były one przelewane wodą i dogaszane. W tej chwili trwa przekazywanie miejsca zdarzenia policji i właścicielowi – zrelacjonował Marcin Nyga, rzecznik świętokrzyskiej straży pożarnej.

Na miejscu zdarzenia był rano prezydent Kielc Bogdan Wenta.

– Mieszkańcy posesji znajdującej się najbliżej sklepu mieli zagwarantowany nocleg. Zaopiekowali się nimi pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Dzisiaj będą już mogli wrócić do swojego domu – zaznaczył Wenta.

– W nocy organizowaliśmy na miejscu ciężki sprzęt. Rejonowe Przedsiębiorstwo Zieleni dostarczyło na miejsce koparkę, przy pomocy której rozgrzebywano pogorzelisko. Rozmiar zniszczeń jest bardzo duży, ale najważniejsze, że nikomu nic się nie stało – przyznał prezydent Kielc.

Zgłoszenie o pożarze strażacy otrzymali w poniedziałek wieczorem. W sklepie znajdowało się wówczas 20 osób – byli to klienci i pracownicy sklepu. W szczytowym momencie w akcji brało udział 13 zastępów straży pożarnej, około 60 strażaków z państwowych i ochotniczych jednostek.

Strażacy podpalą piętrowy budynek, żeby sprawdzić czy jest bezpieczny

Strażacy i eksperci Instytutu Techniki Budowlanej przeprowadzą eksperyment, który ma polegać na podpaleniu drewnianego budynku wielorodzinnego –...

zobacz więcej

– Ogień pojawił się w warstwie podsufitowej w środku budynku. Został dostrzeżony przez obsługę sklepu, która po pierwsze zadzwoniła na numer alarmowy, a po drugie przystąpiła do wyprowadzenia klientów. Wszyscy cało i bezpiecznie opuścili obiekt – relacjonował Marcin Nyga.

Podkreślił sprawną akcję personelu, dzięki której nikt nie ucierpiał.

– Pożar rozwijał się dość intensywnie. W bardzo krótkim czasie ogarnął całą konstrukcję poszycia dachowego. Po kilkudziesięciu minutach dach zapadł się do środka – dodał.

Marcin Nyga zaznaczył, że w pierwszym etapie akcji gaśniczej strażacy skupili się na powstrzymaniu rozprzestrzenianiu się ognia na sąsiednie budynki.

– W sąsiedztwie sklepu w bliskiej odległości znajdowały się budynek mieszkalny i stacja paliw. W pierwszej fazie strażacy skupili się, aby nie dopuścić do rozprzestrzeniania się ognia na zbiorniki z paliwem. Udało się to w całości – przekazał.

Na miejscu mają się też pojawić biegli, którzy będą ustalać przyczyny pożaru.

źródło:
Zobacz więcej