RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Protestował Truskolaski, aktywiści zareagowali. Próbowano zniszczyć plakaty anty-LGBT

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury (fot. Filip Radwanski/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)
Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury (fot. Filip Radwanski/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)

W ciągu paru godzin po rozwieszeniu billboardów próbowano zerwać jeden z nich – informuje w mediach społecznościowych grupa „Milcząca Większość”, która w kilku miejscach Białegostoku rozwiesiła banery sprzeciwiające się ideologii LGBT. Przeciwko tej akcji zaprotestował w piątek m.in. prezydent miasta Tadeusz Truskolaski z PO. „Oberwało się też firmie zarządzającej billboardami” – alarmuje grupa i konstatuje: „Tęczowa wolność słowa”.

„LGBT to nowa religia”. Socjolog o znaczeniu Margot dla liberalnych elit

Tak jak w przeszłości status księdza był źródłem kapitału społecznego, tak obecnie może być nim bycie osobą homoseksualną, osobą trans. W USA tę...

zobacz więcej

„Dewiacje nie przejdą”, „Zło dobrem zwyciężaj”, „Wiara leczy frustracje” czy „Białystok przeciw zgorszeniom” – banery między innymi z takimi hasłami rozwieszono w stolicy Podlasia. Niektóre z nich nawiązują do cytatów z Pisma Świętego.

Na wieść o akcji zareagował prezydent miasta, zapowiadając złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez autorów akcji w związku – jak stwierdził – z mową nienawiści.

Tego samego dnia – informuje „Milcząca Większość” – zwolennicy LGBT próbowali zerwać jeden z billboardów. „W mediach społecznościowych rozpoczęto kampanię nienawiści przeciw nam, w której przewijające się, powtarzane do znudzenia hasła „faszyści” czy „homofoby” są najbardziej cenzuralnymi i nadającymi się do przytoczenia określeniami pod naszym adresem” – czytamy w facebookowym wpisie.

Obok kampanii billboardowej to właśnie w social media grupa prowadzi swoją akcję. „Milcząca Większość” dodaje, że „oberwało się” także firmie zarządzającej billboardami. „Bo przecież nie może być tak, że profesjonalna firma po prostu udostępnia przestrzeń reklamową w zamian za pieniądze, a zamawiający zyskuje prawo do zamieszczenia na niej swojej treści, prawda? Zwłaszcza, że ta sama firma w ubiegłym miesiącu bez problemu udostępniła swoją przestrzeń na ️‍tęczowe billboardy” – argumentują. Odpowiadają też Truskolaskiemu, przypominając, że polityk jeszcze niedawno „gorąco bronił prawa uczestników tzw. Marszu Równości do manifestowania swoich poglądów”. „Bo przecież nie może być tak, że ktoś w jego prywatnym mieście śmie korzystać z konstytucyjnej wolności słowa” – komentują jego zapowiedź złożenia zawiadomienia do prokuratury.


źródło:
Zobacz więcej