RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Hokej na lodzie. Łotwa nie chce mistrzostw z Białorusią

O przyznaniu Mińskowi praw do organizacji mistrzostw zdecydował IIHF (fot. IIHF)
O przyznaniu Mińskowi praw do organizacji mistrzostw zdecydował IIHF (fot. IIHF)

Łotwa zwróci się do Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie z prośbą o rozważenie kandydatury innego kraju, w miejsce Białorusi, jako współorganizatora wraz z Łotwą, przyszłorocznych mistrzostw świata. Taką informację przekazał premier tego kraju Arturs Karins.

FIFA każe wypłacić selekcjonerowi miliony euro. W kraju oburzenie

Irański związek piłki nożnej (FFI) musi wypłacić byłemu selekcjonerowi reprezentacji Belgowi Marcowi Wilmotsowi odprawę w wysokości 6 milionów euro...

zobacz więcej

– Jeśli międzynarodowa federacja odmówi, a sytuacja na Białorusi się nie zmieni, mój rząd może rozważyć wycofanie Łotwy z organizacji mistrzostw świata w 2021 roku – powiedział Karins cytowany przez łotewską agencję informacyjną LETA.

Według lokalnych mediów Łotwa zamierza złożyć oficjalny wniosek do IIHF już w tym tygodniu, wyrażając w nim swoje obawy i przedstawiając zamiar wycofania swojej kandydatury, jeśli formuła wspólnej organizacji mistrzostwa świata 2021 z Białorusią zostanie utrzymana.

Łotewski minister spraw zagranicznych Edgars Rinkevics potwierdził w poniedziałek, że dla jego kraju goszczenie mistrzostw jest bardzo ważne z uwagi na duże zainteresowanie, a także poniesione już nakłady.

– Łotwa zrobi wszystko, co w jej mocy, aby utrzymać wydarzenie, w które już dużo zainwestowała. Ale nie chce już dzielić zaszczytu gospodarza z sąsiadem, który stał się niepożądany na scenie dyplomatycznej. Naszym priorytetem jest zrobienie wszystkiego, jeśli sytuacja na Białorusi się nie zmieni, dla wycofania stamtąd mistrzostw świata i znalezienie innego kraju, który je z nami zorganizuje – powiedział.

Ryga i Mińsk mają podzielić między siebie mecze pierwszej fazy, goszcząc po jednej grupie, a także ćwierćfinały. Pozostała część turnieju zaplanowana jest na lodzie Mińskiej Areny, na której odbyły się już mistrzostwa świata 2014, z półfinałami, finałem i meczem o brązowy medal.

Koronawirus nie odpuszcza. Tym razem Liverpool

Koronawirus w FC Liverpool. Zakażenie wykryto w Austrii, gdzie drużyna Juergena Kloppa szykuje się do nowego sezonu Premier League. Nie podano, czy...

zobacz więcej

Powodem decyzji władz łotewskich jest oczywiście sytuacja społeczno-polityczna w kraju sąsiada. Chodzi o reelekcję prezydenta Aleksandra Łukaszenki, sprawującego władzę od 26 lat. Oficjalnie wygrał on wybory uzyskując 80 procent głosów, ale jego zwycięstwo jest kwestionowane już od dnia wyborów, niedzieli 9 sierpnia, przez rosnącą liczbę przeciwników reżimu.

W niedzielę 16 sierpnia dziesiątki tysięcy ludzi wyszło na ulice Mińska, żądając natychmiastowego ustąpienia Łukaszenki. Według obserwatorów było to największe zgromadzenie społeczne na Białorusi od czasu uzyskania przez kraj niepodległości w 1991 roku.

IIHF śledzi sytuację, ale stara się grać na czas, licząc na szybkie rozwiązanie kryzysu politycznego na Białorusi. W ostrożnie sformułowanym oświadczeniu międzynarodowa federacja napisała:

„IIHF uznaje obawy wyrażone przez łotewski rząd. Naszym głównym celem pozostaje możliwość przeprowadzania mistrzostw świata w Mińsku i Rydze w 2021 roku, zgodnie z decyzją Rady IIHF i naszych krajów członkowskich. Oczekujemy na dalsze rozmowy z rządem łotewskim. Na tym etapie nie wyznaczyliśmy terminu podjęcia jakiejkolwiek decyzji dotyczącej mistrzostw świata 2021. Będziemy kontynuować współpracę z komitetami organizacyjnymi w Mińsku i Rydze”.

Federacja pozostawia sobie jednak furtkę, zwracając uwagę na ewentualne konsekwencje pandemii. „Należy zauważyć, że oprócz sytuacji politycznej na Białorusi, pandemia koronawirusa to kolejny czynnik, który może mieć wpływ na zdolność obu krajów do organizacji mistrzostw świata” – sugeruje IIHF.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej