RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Łukaszenka przenosi brygadę komandosów. Pojawi się przy granicy z Polską

Na zachodnią granicę Białorusi będzie przeniesiona brygada powietrznodesantowa – poinformował w sobotę w telewizji państwowej białoruski prezydent Alaksandr Łukaszenka. Jego wypowiedź przywołują agencja Reutera oraz Interfax – międzynarodowa agencja prasowa w Rosji.

– Nie możemy ze spokojem obserwować, co się dzieje na tych terenach (na Zachodzie – przyp. agencji Interfax). Nasze wojsko też się tym problemem martwi. Dlatego proszę dodatkowo, ze względu na napiętą sytuację na zachodniej granicy, o przeniesienie brygady powietrznodesantowej z Witebska do Grodna – powiedział Łukaszenka na antenie programu „Belarus 1”.

Prezydent Białorusi powiedział też tego dnia, że jest zaniepokojony z powodu „eskalacji i rozbudowywania zbrojnego komponentu” w Polsce i na Litwie.

Łukaszenka na naradzie w Centrum Zarządzania Strategicznego w ministerstwie obrony podkreślił, że niepokoi go sytuacja na terytorium Polski i Litwy.

– Tam, jak wiadomo, odbywają się szkolenia natowskich wojsk. To jeszcze nie byłoby nic takiego, ale trwa eskalacja i rozbudowywanie zbrojnego komponentu na tych terytoriach – powiedział. Wskazał, że temat ten był omawiany w minionym roku i „opracowano wtedy określony algorytm reagowania na podobne wydarzenia”.

– Oczywiście, nie możemy tego nie widzieć i spokojnie to obserwować – dodał. Łukaszenka zaznaczył, że podczas porannego spotkania z szefem sztabu generalnego zauważył, że wojskowych „także niepokoi ten problem”.

Polecił następnie, by ze względu na „napiętą sytuację na zachodnich granicach przerzucić brygadę powietrznodesantową z Witebska do Grodna”.

Podziękował wojskowym za „podtrzymywanie porządku” w rejonie Brześcia. – Niech w Brześciu pozostanie i pracuje nasza brygada desantowo-szturmowa, we współpracy z pogranicznikami, w celu stabilizacji sytuacji na południowym zachodzie – powiedział.

Zakaz tworzenia żywego łańcucha „nieobojętnych” od Wilna do Kijowa

Państwowa agencja BiełTA relacjonuje, że prezydent polecił resortom siłowym, by nie dopuściły do utworzenia żywego łańcucha od Wilna do Kijowa.

– Jest aspekt, który nie może nas nie niepokoić i omawialiśmy to także z prezydentem Putinem. Widzicie nie tylko deklarację tych państw, które leżą na zachód od nas, nie tylko ich propozycję. Pojawiła się ciekawa informacja przed dzisiejszym porankiem, że chcą oni utworzyć „łańcuch” od Wilna do Kijowa. To jest łańcuch osób nieobojętnych. Mało to na prospekcie w Mińsku nieobojętnych z kwiatkami w rękach... Chcą już wystawić (łańcuch) z Wilna do Kijowa i zebrać tam ponad 300 tysięcy ludzi – oświadczył Łukaszenka.

– Polecam ministerstwu obrony, MSW i KGB oraz generalnemu prokuratorowi by wydać ocenę, kategorycznie nie dopuścić do podobnych działań – oświadczył.

Na Białorusi trwają protesty związane z wynikami wyborów prezydenckich z 9 sierpnia. Według oficjalnych rezultatów wybory wygrał Łukaszenka, zdobywając 80,1 proc. głosów.

źródło:
Zobacz więcej