RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Student uwolniony z więzienia na Białorusi. Rozmawiał z nim prezydent Andrzej Duda

Kacper Siennicki (P) jest jednym z Polaków, którzy powrócili do kraju po tym jak zostali zatrzymani podczas protestów w Mińsku (fot. PAP/Marcin Obara)

Prezydent Andrzej Duda poinformował w piątek na Twitterze, że rozmawiał z Kacprem Sienickim, polskim studentem zwolnionym z aresztu na Białorusi. „Bardzo cenna i aktualna relacja o sytuacji na ulicach Mińska i nastrojach w białoruskim społeczeństwie” – stwierdził prezydent.

Białoruś: Kolejny Polak wypuszczony na wolność

Czwarty z zatrzymanych w Mińsku podczas protestów obywateli Polski jest już na wolności – dowiedziała się ze źródeł dyplomatycznych w Mińsku....

zobacz więcej

Kacper Siennicki jest jednym z Polaków, którzy powrócili do kraju po tym jak zostali zatrzymani podczas protestów w Mińsku.

„Właśnie odbyłem długą rozmowę z Panem Kacprem Sienickim, który wrócił dziś z więzienia na Białorusi. Bardzo cenna i aktualna relacja o sytuacji na ulicach Mińska i nastrojach w białoruskim społeczeństwie. Sporo przeszedł. Dzielny i rzeczowy Gość” – czytamy we wpisie prezydenta.

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz poinformował w piątek, że do późnego wieczora w czwartek z białoruskich aresztów zostało zwolnionych pięciu obywateli polskich. – Mogę poinformować, że pięć osób zostało już zwolnionych z aresztu. Trzy osoby w obwodzie mińskim, dwie osoby w Grodnie – powiedział Przydacz w Poranku Rozgłośni Katolickich Siódma9. Jak podał, zwolnieni to „studenci Uniwersytetu Warszawskiego, którzy znaleźli się na terenie Białorusi”. – Są pod opieką naszej ambasady – zapewnił.

– Wiceminister zaznaczył, że w czwartek rozmawiał ze zwolnionymi studentami telefonicznie. „Mimo zatrzymania i traumatycznego przeżycia – mówili mi w rozmowie – czują się dobrze, aczkolwiek są poobijani. Mam nadzieję, że jak najszybciej wrócą do kraju i będą mogli poddać się leczeniu, jeżeli będzie to wskazane – oznajmił Przydacz.


Podkreślił, że MSZ polecił konsulom na Białorusi „permanentny kontakt z wszystkimi aresztami”. – Nasi konsulowie objeżdżają areszty i dopytują, czy nie ma na liście zatrzymanych obywateli Rzeczpospolitej. Nie wszystkie zgłoszenia mogły do nas dotrzeć. A zależy nam na tym, aby wszystkim naszym obywatelom pomóc – zaznaczył.

Po niedzielnych wyborach prezydenckich na Białorusi, w których według oficjalnych wyników po raz kolejny wygrał rządzący od 26 lat Alaksandr Łukaszenka, w wielu miastach tego kraju wciąż trwają protesty przeciw domniemanym fałszerstwom wyborczym. Od ich rozpoczęcia władze zatrzymały, często w brutalny sposób, kilka tysięcy osób.

źródło:

Zobacz więcej