Black Lives Matter. Demonstranci w Seattle żądają, by biali oddali im swoje domy

Demonstracja w |Seattle (fot. źródło: Twitter/@KatieDaviscourt)

Grupa uczestników protestów Black Lives Matter w Seattle żądała, by biali mieszkańcy wynieśli się z dzielnicy zamieszkanej wcześniej przez Afroamerykanów – informuje w piątek dziennik „New York Post”.

"...błagał o życie, a policjant go zastrzelił. Nie słyszałeś o nim, bo był biały"

„Życie wszystkich się liczy” („All lives matter”) to odpowiedź Amerykanów na hasło Antify i wspierających ją polityków oraz media „Życie Czarnych...

zobacz więcej

Demonstracja z żądaniami została zarejestrowana na Twitterze. Tłum dziesiątków uczestników manifestacji skanduje hasło „black lives matter”, czyli „życie czarnoskórych ma znaczenie”. Jeden z mężczyzn argumentuje, że biali mieszkańcy żyją w historycznej afroamerykańskiej części miasta. Kobieta w tłumie nawołuje, że powinni „porzucić swoje domy”.

– Czy wiesz, że zanim tu trafił twój biały tyłek, wszyscy tutaj byli czarni? (...) Czy wiesz, że ludzie tacy jak ty przyjechali tu i po prostu kupili całą ziemię od czarnoskórych za mniej niż była ona warta i wyrzucili ich, żebyś mógł tu mieszkać? – mówi uczestnik protestu.

Kolejna kobieta w tłumie zwraca się do białych mieszkańców, by „otworzyli portfele”. Inna przez megafon wzywa ich do „rezygnacji” z domów.

– Oddajcie czarnym ich domy! (...) Siedzicie tam wygodnie, wygodnie jak cholera, jakbyście nie pomogli w gentryfikacji tej okolicy! Mieszkałam tu, moja rodzina została wyrzucona, a wy tam siedzicie, miło spędzając czas ze swoimi białymi przyjaciółmi! – rzuca uczestniczka protestu.

Drugie nagranie, pisze „New York Post” , pokazuje rzekomo demonstrantów BLM i członków Antify wzywających białych, żeby się „k... wynosili„. Inni w tłumie domagają się reparacji”. – Dajcie nam, co nasze – krzyczy jeden z mężczyzn.

Tymczasem szefowa policji w Seattle, Afroamerykanka Carmen Best, ustąpiła w tym tygodniu po tym, jak rada miejska zatwierdziła okrojenie liczby funkcjonariuszy o 100 w wyniku zwolnień i stopniowych redukcji. Departament policji liczy tam obecnie, jak podkreśla nowojorski dziennik, około 1400 funkcjonariuszy. Redukcja była znacznie niższa niż 50–procentowa, o co zabiegał ruch Black Lives Matter.

źródło:

Zobacz więcej