RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Fortnite kontra Apple i Google. Trwa największa wojna IT od lat

Nowi gracze nie mogą już ściągnąć Forenite z AppStore (fot. Andrew Harrer/Bloomberg via Getty Images)

To największa wojna w branży IT od lat. Użytkownicy telefonów z iOS i Androidem nie będą mogli już ściągnąć na swoje urządzenia bijącej rekordy popularności gry Fortnite. W piątek Apple i Google Play zdecydowały o usunięciu aplikacji. Powód? Oczywiście pieniądze.

Cyberpunk 2077 coraz bliżej. Znamy kolejne szczegóły polskiej megaprodukcji [GALERIA]

Nie będzie kolejnego przesunięcia premiery długo oczekiwanej gry Cyberpunk 2077 – zapowiada CD Projekt RED. Polscy twórcy gamingowej megaprodukcji...

zobacz więcej

Już w dwa tygodnie po debiucie Fortnite liczba graczy przekroczyła 10 mln, a w marcu ubiegłego roku było ich ponad 250 mln. Gra dostępna jest praktycznie na wszystkich możliwych platformach, telefonach, konsolach czy tabletach. Wystarczy połączenie z internetem i można przenieść się w świat wirtualnej rozrywki.

Gra dostępna jest w trybie „free-to-play” czyli nie jest konieczna opłata, aby w nią zagrać. Ale mając ambicje, aby uzupełnić zapasy czy przyspieszyć niektóre elementy rozgrywki, płacić już trzeba.

I o to właśnie toczy się konflikt. Firma Tima Cooka pobiera 30-proc. prowizję od każdej wykonanej transakcji.

Epic Games postanowiło obejść opłatę, umożliwiając możliwość zakupu bezpośrednio u producenta gry. Przykład? 1000 V-Bucksów, czyli fortnite’owej waluty w AppStore kosztuje 9,99 dolara, a przy zakupie przez Epic Games – o dwa dolary mniej. Kwota wydaje się błaha, ale przy setkach milionów użytkowników robi się już pokaźna.

Taka praktyka jest jednak niezgodna z regulaminem, na który Epic Games zgodziło się, umieszczając aplikację w AppStore kilka lat temu. Wynika z niej, że Apple jest jedynym możliwym podmiotem, który może pobierać opłaty za zakup aplikacji albo, jak w przypadku Fortnite, za różnego rodzaju inne transakcje.

Efekt mógł być tylko jeden. Fortnite zniknęło ze internetowego sklepu, możliwość jego ściągnięcia mają tylko użytkownicy, którzy już wcześniej mieli aplikację na swoim urządzeniu.

Ministerstwo Cyfryzacji dokupuje kolejne tablety dla szkół

Ministerstwo Cyfryzacji przekazało samorządom ponad 400 mln zł na zakup sprzętu komputerowego dla szkół; w tej chwili dokupujemy kolejne 30 tys....

zobacz więcej

Sprawa już trafiła do sądu. Epic Games przygotowało ponad 60-stronnicowe pismo, w którym nawiązuje do książki George’a Orwella „1984”. To nie przypadek. Właśnie wtedy Apple rozpoczęło walkę z będącym wówczas monopolistą IBM. A chodziło o możliwość upowszechnienia raczkujących wówczas komputerów Macintosh.

Producenci gry w sądowym piśmie pokazują, że Apple stał się tym, z czym przed blisko czterema dekadami sam walczył.

Korzystając z gry słów, Epic Games uruchomił kampanię informacyjną pt. „Ninteen Eighty-Fortnine”. To nawiązanie do orwellowskiej książki, której zapis po angielsku brzmi „Nineteen Eighty-Four”. Swoje próbują ugrać też inni. Kiedy konflikt ujrzał światło dzienne, do gry weszło Spotify: opublikowało oświadczenie, popierające Epic Games w walce z Apple.

„Kibicujemy Epic Games za to, że postanowili przeciwstawić się Apple'owi i rzucić więcej światła na monopolistyczne zachowania tej firmy. Nadużycia Apple'a są wymierzone w potencjalnych rywali, a także ograniczają konsumentów” – czytamy w oświadczeniu.

Spadki na Wall Street. Pomimo dobrych wyników najwięcej tracą spółki technologiczne

Zarówno piątkową sesję jak i cały tydzień główne amerykańskie indeksy zakończyły na minusie. Najsilniej zniżkowały w ostatnich dniach kursy spółek...

zobacz więcej

„Popieramy Epic Games w walce z monopolistycznymi praktykami Apple. Sami tego doświadczyliśmy, kiedy grożono nam usunięciem naszego produktu z AppStore, jeśli nie zgodzimy na zapłatę prowizji” – napisano.

ProtonMail zwrócił także uwagę, że praktyki stosowane przez Apple są niezgodne z prawem i uważnie przygląda im się Komisja Europejska.

Wszystkiemu z boku przygląda się Microsoft, które także ma na pieńku z firmą Tima Cooka. Apple od dłuższego czasu blokuje możliwość udostępnienia w AppStore aplikacji xCloud, która umożliwiałaby użytkownikom systemu iOS granie w tytuły z Xbox One.

Mniej zażarty wydaje się być konflikt z Google, choć tak jak w przypadku Apple, dotyczy to także prowizji za transakcję. Aplikacji faktycznie już nie ma w Google Play, ale ponoć „trwają rozmowy mające na celu przywrócenie gry”.

źródło:
Zobacz więcej