RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

UE zwleka ws. Białorusi. Poseł KO: Cała Polska powinna być wielką orkiestrą [WIDEO]

Mimo szybkiego apelu premiera Mateusza Morawieckiego, Unia Europejska pochyli się na szczycie nad sytuacją na Białorusi dopiero pod koniec sierpnia lub we wrześniu. Czemu niektóre państw UE nie spieszą się z reakcją na wydarzenia z Mińska? – Cała Polska powinna być wielką orkiestrą, która gra dla Białorusi, walczy o podniesienie sprawy na poziom międzynarodowy. W tej chwili w Mińsku rozgrywa się również walka o bezpieczeństwo międzynarodowe naszego regionu, w tym Polski – powiedział portalowi tvp.info poseł KO Michał Szczerba, który wrócił niedawno z Białorusi.

„Sytuacja na Białorusi jest dla UE testem wiarygodności”

To, co się dzieje na Białorusi, jest ważnym momentem w historii Europy, a także testem dla Unii Europejskiej i jej ambicji do odgrywania globalnej...

zobacz więcej

– Tutaj chodzi przede wszystkim o spóźnienie i brak świadomości tego, co się dzieje na Białorusi. Tam dojrzało i przebudziło się społeczeństwo. Ma dosyć nierównego traktowania obywateli. Używania wyborów jako pewnej fikcji, która nie ma nic wspólnego z realnie oddanymi głosami przez swoich obywateli. Walka trwa. Jest to nierówna walka, ale społeczeństwo białoruskie jest bardzo zdeterminowane, bo ma pełną świadomość, że ten wynik wyborów został zafałszowany, że to zwycięstwo Swietłany Cichanouskiej zostało zabrane przez Aleksandra Łukaszenkę, który cieszy się znikomym poparciem w społeczeństwie. Aleksander Łukaszenka w tej chwili jest uzurpatorem prezydenta. On tych wyborów nie wygrał, wygrał ktoś inny. On przez siły, uzbrojenie i przemoc próbuje to zwycięstwo ukraść – dodał Szczerba.

– W Brukseli wakacje rzecz święta. Przypomnę brak poważniejszej reakcji tej samej Unii Europejskiej na agresję Rosji na Gruzję przed równo 12 latami, gdy nasz prezydent Lech Kaczyński ratował niepodległość Gruzji. Kanikuła to Kanikuła. Jest co prawda wideokonferencja szefów MSZ, ale odsunięcie tej reakcji o ponad dwa tygodnie, źle świadczy o UE. Nie dziwmy się tym reakcjom, że Unia działa albo opieszale albo w ogóle, bo sama Unia zaprasza do takiej krytyki – mówił eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki.

– To jest moim zdaniem rola Niemiec. Niemcy nie chcą się konfliktować z Rosją. Białoruś jest przez Federację Rosyjską uznawana za własną strefę wpływów. Dzisiaj Niemcy mają wpływ nie tylko ze względu na swoje znaczenie gospodarcze i polityczne, ale również na przewodzenie całej Unii Europejskiej w ramach prezydencji, którą w tej chwili sprawują. Interesy niemiecko-rosyjskie są na tyle silne, że Niemcy wewnątrz Unii Europejskiej będą hamować jakiekolwiek działania Unii w interes Rosji, czy interes Białorusi – argumentował z kolei poseł PiS Tomasz Rzymkowski.

UE zignorowała apel Polski ws. Białorusi. Kwaśniewski: Są wakacje

Na Białorusi trwają krwawe protesty przeciwko reżimowi Aleksandra Łukaszenki. Były prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski ocenił, że powodem, dla...

zobacz więcej

– Myślę, że ta pomoc ze strony Unii Europejskiej, czy interwencja powinna być o wiele szybsza. Poparliśmy decyzje, które podjął premier Morawiecki mówiące o zwołaniu Rady Europejskiej. Zdajemy sobie jednak sprawę, że to jest związek 27 krajów i gdybyśmy mówili o Radzie Europejskiej, to mówimy o premierach i prezydentach. Każdy ma swoje obowiązki i jednak wspólne posiedzenie wymaga czasu. Nie ukrywamy, że to jednak jest długo. Decyzje w sprawie Białorusi powinny zapadać szybko, bo te wydarzenia toczą się obecnie. Są pierwsze przypadki ofiar śmiertelnych, mamy sześć tysięcy zatrzymanych – stwierdził poseł Lewicy Wiesław Szczepański.

Spośród parlamentarnych ugrupowań w Polsce jedynie Konfederacja dystansuje od nawoływania do działań w sprawie Białorusi. – Ja myślę, że to na razie nie jest nasz konflikt. Akurat w tym przypadku mam zdanie takie, jak na temat tego, co działo się na Ukrainie parę lat temu. Uważam, że nasza dyplomacja powinna robić wszystko, żeby żyć dobrze niezależnie od tego, kto na tej Białorusi rządzi. Dla nas najważniejsze jest to, że zachowane zostało bezpieczeństwo Polaków i żeby dobre były interesy robione na linii Białoruś – Polska, których beneficjentami byliby Polacy – mówił poseł Konfederacji Artur Dziambor.

– Myślę, że zwłoka nie służy przyszłości Unii Europejskiej. Jeżeli UE będzie takim ciałem, które będzie powolnie działać, to w takich momentach jak koronawirus, teraz Białoruś będziemy musieli bardzo długo czekać na jej reakcję. Na pewno jest to na korzyść i Łukaszenki i Putina. Na pewno jest to na niekorzyść opozycji białoruskiej, która powinna dostać pełne wsparcie Unii Europejskiej. Tam jest dopiero łamana demokracja. Unia Europejska bardzo często reaguje na donosy o łamaniu demokracji w Polsce. Na Białorusi jest naprawdę łamana demokracja – powiedział poseł PiS Robert Telus.

źródło:
Zobacz więcej