RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Rozbój, którego nie było. Matka wprowadziła policję w błąd

Urządzenie było warte 38 tysięcy złotych (fot. BSIP/Universal Images Group via Getty Images)

Miał być dramatyczny napad, gorące apele, specjalna infolinia oraz nagroda dla znalazcy. Wszystko okazało się ściemą. Wielkopolska policja ustaliła, że 12-letniej Julii nie skradziono niezbędnego do prawidłowego funkcjonowania aparatu słuchowego. Warte blisko 40 tysięcy złotych urządzenie zostało zgubione podczas wakacji. A całą sprawę zmyśliła matka dziewczynki, żeby odzyskać pieniądze z ubezpieczenia.

Podjechał i wyrwał dziewczynce aparat słuchowy. Bez niego jest całkowicie głucha

Nieznani nastoletni sprawcy ukradli aparat słuchowy 12-latce. Dziewczynka bez niego jest całkowicie głucha. Wielkopolska policja zaapelowała o...

zobacz więcej

Matka dziewczynki, poinformowała policjantów, że była z dziećmi niedawno nad morzem. W pewnym momencie jej córka weszła do wody i fala zerwała z ucha aparat. Pomimo poszukiwań, urządzenia nie udało się znaleźć.

Procesor dźwięku o wartości prawie czterdziestu tysięcy zł. był ubezpieczony wyłącznie od kradzieży. Ubezpieczenie podobno nie obejmowało zagubienia albo uszkodzenia. Kobieta znajdując się w trudnej sytuacji finansowej (sama wychowuje dzieci, nie otrzymuje alimentów), postanowiła zgłosić policji napaść i kradzież.

Teraz sprawą zajmie się prokuratura. Nie jest wykluczone, że matka dziewczynki usłyszy zarzuty.

„Biorąc pod uwagę szczególne okoliczności sprawy, policjanci z Komisariatu Policji Poznań Nowe Miasto przekazali kobiecie kontakt do trzech fundacji, gdzie otrzyma ona bezpłatną pomoc prawną. Policjanci zdecydowali także, że postarają się pomóc dwunastoletniej Julii. Dziewczynka nie powinna być pokrzywdzona i pozbawiona urządzenia pozwalającego jej normalnie żyć” – napisali w oświadczeniu policjanci.

źródło:
Zobacz więcej