RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Horror w pociągu na Hel. Rzucił kobietę na podłogę, usiłować zgwałcić

Agresywny mężczyzna trafił do aresztu (fot. Artur Widak/NurPhoto via Getty Images)

Kilka dni temu w pociągu jadącym na Hel doszło do próby gwałtu. 36-letni agresor został już zatrzymany i trafił do aresztu. Jak informuje „Super Express”, śledczy ujawniają brutalne szczegóły przestępstwa. Mężczyzna najpierw uderzył kobietę pięścią w twarz, rzucił na podłogę przedziału i próbował zerwać ubranie. Ofiara była bezbronna, miała na rękę na temblaku.

Dokąd zmierza ofensywa LGBT? „Otwarta agresja, gwałt na świątyniach”

Tu obowiązuje psychologiczna zasada, że każdy następny bodziec musi być silniejszy od poprzedniego. Te akcje LGBT będą się nasilały i myślę, że w...

zobacz więcej

Do tego zdarzenia doszło późnym wieczorem w poprzedni piątek w pociągu relacji Bohumin-Łeba-Hel. Na odcinku między Częstochową, a Radomskiem 36-latek ze Śląska w przedziale kolejowym brutalnie zaatakował kobietę i chciał ją zgwałcić.

W przedziale była kobieta, 36-latek i jeszcze jeden mężczyzna. Podczas przejazdu przyszły napastnik dziwnie się zachowywał, prawił kobiecie komplementy. Kiedy współpasażer opuścił przedział idąc do toalety, wówczas doszło do napaści.

– Pasażer usiłował doprowadzić współpasażerkę do obcowania płciowego przemocą. Wykorzystując nieobecność jednego z pasażerów podszedł do niej i użył siły. Uderzył kobietę pięścią w twarz, próbował zedrzeć z niej ubranie, obalił ją na ziemie – mówi Tomasz Retyk, pełniący funkcję zastępcy prokuratura rejonowego w Radomsku.

– Wyłącznie krzyk pokrzywdzonej i odgłosy szamotaniny pozwoliły na to, że współpasażerowie z innych przedziałów przybiegli, odciągnęli sprawcę i ujęli obywatelsko podejrzanego. Szczególnie bulwersujące jest to, że sprawca działał w stanie nietrzeźwości, miał 0,7 promila. A po drugie wykorzystał przewagę i zaatakował osobę, która miała rękę na temblaku. Kobieta nie miała żadnej możliwości obrony, dobrze, że ludzie usłyszeli jej krzyk – dodaje.

Agresor został zatrzymany po krótkim czasie. – Po wykonaniu czynności z pokrzywdzoną w tzw. niebieskim pokoju, z udziałem psychologa Sebastianowi S. został przedstawiony zarzut usiłowania zgwałcenia oraz spowodowania naruszenia czynności narządów ciała na okres nie dłuższy niż siedem dni – mówi Retyk.

Sąd aresztował 36-latka na trzy miesiące. – W tej chwili zleciliśmy wykonanie specjalistycznych opinii w tym opinii psychiatrycznej, seksuologicznej obejmującej podejrzanego oraz psychologicznej obejmującej stan pokrzywdzonej. Zbieramy też dane o karalności ponieważ jak wynika z oświadczenia podejrzanego był on wcześniej karany za rozbój i odbył karę 3 lat pozbawienia wolności – wskazuje prokurator.

źródło:
Zobacz więcej