RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Matczak odcina się od „Margot”? „Dobrymi intencjami wybrukowane jest piekło”

Znany z niechęci do rządu konstytucjonalista podkreśla, że Michał Sz. złamał prawo (fot. arch. PAP/Rafał Guz)

„Jest pomysł, aby zwolnić z odpowiedzialności osobę, która chciała dobrze i dlatego musiała złamać prawo. Ktoś tu zupełnie nie rozumie zasady, że dobrymi intencjami wybrukowane jest piekło. Największe zbrodnie w dziejach popełniali ludzie, którym wydawało się, że czynią dobro” – napisał na Twitterze prawnik prof. Marcin Matczak, znany z protestów przeciw reformom sądownictwa. Wpis prawdopodobnie odnosi się do „Margot” – podającego się za kobietę mężczyzny, który napadł na działacza pro-life.

Apel naukowców o uwolnienie „Margot”. O przemocy z jego strony – ani słowa

„Wzywamy polskie władze do natychmiastowego uwolnienia Małgorzaty Sz. i do zagwarantowania praw osób LGBT+” – czytamy w apelu ponad 200 naukowców z...

zobacz więcej

„Wzywamy polskie władze do natychmiastowego uwolnienia Małgorzaty Sz. i do zagwarantowania praw osób LGBT+” – czytamy w apelu naukowców z różnych (przeważnie zachodnich) państw, który opublikowała dziś „Gazeta Wyborcza”. Prawdopodobnie do tego i podobnych głosów odnosi się znany m.in. z krytyki rządu prawnik prof. Matczak. Jego zdaniem, tego typu głosy należy ocenić jako błędne, ponieważ doszło w tym przypadku do złamania prawa.

Chodzi o sprawę Michała Sz. przedstawiającego się jako „Margot”. Działacz LGBT podejrzany jest o dokonanie czynu chuligańskiego polegającego na udziale w zbiegowisku, brutalnym zaatakowaniu działacza fundacji pro-life oraz niszczeniu mienia należącego do fundacji. Chodzi o zdarzenia z 27 czerwca tego roku. Taki czyn zagrożony jest karą do pięciu lat więzienia.

W tej sprawie w połowie lipca, zgodnie z decyzją sądu, wobec Sz. zastosowano policyjny dozór i poręczenie w kwocie 7 tys. zł. W piątek sąd uwzględnił zażalenie prokuratora i zastosował wobec niego dwumiesięczny areszt tymczasowy. W sobotę Michał Sz. został doprowadzony do aresztu śledczego.

Sprawę rozpoznawał sędzia Grzegorz Fidrysiak z IX Wydziału Odwoławczego warszawskiego Sądu Okręgowego.

– To bardzo doświadczony sędzia, z dużym stażem w wydziale odwoławczym – powiedział portalowi onet.pl sędzia warszawskiego SO, chcący zachować anonimowość.

– To nie jest żaden karierowicz, w żaden sposób nie jest związany z tak zwaną „dobrą zmianą” – dodał.

źródło:
Zobacz więcej