RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Apel naukowców o uwolnienie „Margot”. O przemocy z jego strony – ani słowa

Michał Sz. został aresztowany w związku z podejrzeniem o niszczenie mienia i napaść na działacza pro-life (fot. yt/Fundacja Pro Tv)

„Wzywamy polskie władze do natychmiastowego uwolnienia Małgorzaty Sz. i do zagwarantowania praw osób LGBT+” – czytamy w apelu ponad 200 naukowców z róznych (przeważnie zachodnich) państw, który opublikowała „Gazeta Wyborcza”. W tekście jest mowa o „brutalności” policji i „homofobicznej kampanii prowadzonej przez polskie władze”. W apelu nie ma słowa o tym, że Michał Sz. mówiący o sobie „Margot” został aresztowany w związku z podejrzeniem o niszczenie mienia i napaść na działacza pro-life.

Rzeczniczka Lewicy o sprawie „Margot”: Bunt i rewolucja nigdy nie są grzeczne i estetyczne

– Dotąd osoby LGBT+ walczyły o swoje prawa w sposób pokojowy – i nie było z tego żadnego efektu. (...) Bunt jest bronią bezsilnych. Bunt i...

zobacz więcej

Pod „Apel naukowców z całego świata” podpisanych jest ponad 200 nazwisk. Dominują pracownicy uczelni zachodnich. 26 nazwisk należy do naukowców polskich, w tym znanych z zaangażowania w sprawy światopoglądowe po stronie lewicy, jak Magdalena Środa czy Stanisław Obirek.

„Z całą mocą potępiamy aresztowanie działaczki LGBT+ Małgorzaty (Margot) Sz. (w apelu podano pełne nazwisko), które uważamy nie tylko za niepotrzebny i nieproporcjonalny środek zapobiegawczy, ale także za kolejny - po ogłoszeniu niektórych części Polski »strefami wolnymi od LGBT« – etap homofobicznej kampanii prowadzonej przez polskie władze” – czytamy w apelu.

„Niepokoi nas również brutalność, z jaką polskie siły policyjne interweniowały wobec osób uczestniczących w demonstracji wspierającej Małgorzatę 7 sierpnia. Wzywamy polskie władze do natychmiastowego uwolnienia Małgorzaty Sz. i do zagwarantowania praw osób LGBT+” – dodano.

Apel zadziwia o tyle, że Michał Sz. „Margot” został zatrzymany nie za poglądy, ale w związku z demolowaniem furgonetki fundacji pro-life i napaść na jej działacza. Nagranie ze zdarzenia jest od dawna obecne w internecie i pojawiło się w ostatnich dniach w wielu mediach.

Na nagraniach widać, że także w trakcie protestów 7 sierpnia agresją wykazywali się nie policjanci, a działacze LGBT.

Wbrew twierdzeniom podpisanych pod apelem, w Polsce nie istnieją „strefy wolne od LGBT”. Zwrot ten został wymyślony przez działaczy lewicowych. Część z nich sprzeciwia się m. in. przyjmowaniu przez niektóre miasta i gminy Samorządowej Karty Praw Rodzin, która ma na celu – jak deklarują samorządowcy – ochronę praw rodzin, rodziców oraz dobro dzieci.

Na sytuację zareagował wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. „Odpowiedź dla tęczowej międzynarodówki jest bardzo prosta. Nie zatrzymano Małgorzaty Sz., lecz Michała Sz., a Policja była zmuszona reagować na agresywne zachowania kompanów chuligana” – napisał na Twitterze.

źródło:
Zobacz więcej