RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Kazał starszemu panu kupić alkohol i papierosy, a gdy ten odmówił, pobił go

Policjanci szybko znaleźli oprawcę (fot. arch.PAP/Marcin Bielecki, zdjęcie ilustracyjne)

73-letni krakowianin został pobity przez młodszego o 40 lat mężczyznę, bo nie chciał być jego „sponsorem” i kupić mu papierosy oraz alkohol. Policjanci zatrzymali napastnika, który po pobiciu starszego pana zabrał mu jeszcze telefon komórkowy. 33-latkowi grozi teraz do 12 lat więzienia za rozbój.

Brutalnie pobił starszego pana w tramwaju. Świadkowie nawet nie drgnęli [WIDEO]

W internecie pojawiło się nagranie, na którym jeden z pasażerów tramwaju, rosły mężczyzna w sile wieku, bez litości bije starszego współpasażera....

zobacz więcej

Do ataku na 73-letniego mieszkańca Krakowa doszło w minioną niedzielę późnym wieczorem. Starszy pan wracał z odwiedzin u siostry. Jako że przystanek autobusowy znajdował się obok stacji paliw, poszedł tam kupić sobie coś do picia. Kiedy wychodził, zaczepił go młody mężczyzna. – Sponsor. Kup mi fajki i alkohol. Biegusiem – rzucił nieznajomy.

Senior jednak grzecznie odmówił i poszedł na przystanek. Po kilku minutach znów podszedł do niego ten sam mężczyzna. Rzucił się na starszego pana i zaczął okładać go pięściami po twarzy. Wściekły ryczał, że to kara za odmowę „pomocy”.

Po czwartym czy piątym ciosie, ofiara osunęła się na ziemię. Napastnik uderzył jeszcze raz, zabrał ofierze telefon komórkowy i uciekł. Tym samym oprawca się pogrążył, gdyż zamiast pobicia naraził się na zarzut rozboju, zagrożony surowszą karą.

Policjantów o napadzie powiadomił pracownik stacji paliw. Myśleniccy kryminalni szybko wytypowali podejrzanego. Okazał się nim 33-letni mieszkaniec gminy Sułkowice, znany miejscowym stróżom prawa. Podczas przeszukania w jego mieszkaniu policjanci znaleźli skradziony telefon. Mężczyzna został zatrzymany, a we wtorek na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Myślenicach aresztował rozbójnika na trzy miesiące. Teraz grozi mu do 12 lat więzienia.

źródło:
Zobacz więcej