RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wiceszef MSZ o Białorusi: Unia musi zająć stanowisko. Tu liczą się dni

– Białoruś jest bliskim sąsiadem Unii Europejskiej. Nie ma na co czekać, UE musi przedstawić stanowisko, ale też podjąć działania, które pokażą władzom Białorusi, że ta sytuacja nie będzie tolerowana. Takie gremia jak Rada Europy czy UE mają przed sobą chwilę prawdy: albo wykażą się aktywnością i pokażą, że coś znaczą w stos międzynarodowych, albo mogą w tej chwili nie reagować, poczekać do września i potwierdzić, że nie należy się w stosunkach międzynarodowych z nimi liczyć – ocenił w rozmowie z TVP Info wiceminister Piotr Wawrzyk.

Rzecznik rządu: Oczekujemy, że UE zajmie wspólne stanowisko ws. Białorusi

Oczekujemy, że Unia Europejska zajmie wspólne stanowisko w sprawie sytuacji na Białorusi; tylko solidarne działania w tym zakresie będą skuteczne –...

zobacz więcej

Gość TVP Info wskazał, że stanowisko Zachodu w sprawie wyborów na Białorusi jest jednolite. Podkreślił w tym kontekście rolę Stanów Zjednoczonych, których zaangażowanie nie było oczywiste, a które wezwały, by „opublikowano zgodne z prawdą wyniki wyborów”. Zauważył jednak, że „reakcja, przede wszystkim ze strony UE, jest zdecydowanie nieadekwatna do sytuacji”.

– Dlatego my jako Polska, wzywamy do spotkania Rady Europejskiej. Białoruś nie jest w Unii Europejskiej, ale jest w najbliższym sąsiedztwie UE. To jest kraj, który sąsiaduje z Litwą, z Polską: ma bardzo długą granicę z Unią. Nie możemy powiedzieć, że jesteśmy obojętni, że będziemy półtora miesiąca czekali, co się wydarzy i wtedy zareagujemy. W tej sytuacji reakcja musi być bardzo szybka, tu liczą się dni – mówił wiceszef MSZ odnosząc się do brukselskich planów zwołania posiedzenia w sprawie Białorusi we wrześniu. Podkreślił, że polska dyplomacja, z udziałem nie tylko ministra Czaputowicza, ale także prezydenta i premiera, aktywnie pracuje nad przyspieszeniem tego terminu.

Wawrzyk dodał, że Warszawa stara się „skłonić do aktywności również Radę Europy, która jest podstaw organizacją zajmującą się prawami człowieka w Europie”.

– Nie ma na co czekać. Te gremia mają przed sobą chwilę prawdy: albo wykażą się aktywnością i pokażą, że coś znaczą w stosunkach międzynarodowych, albo mogą w tej chwili nie reagować, poczekać do września i potwierdzić, że nie należy się w stosunkach międzynarodowych liczyć czy z Radą Europy czy z Unią Europejską.

źródło:
Zobacz więcej