RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dziennikarz Biełsatu: Ludzi się wyłapuje, bije się kobiety i zupełnie bezbronnych

Krwawe protesty na Białorusi (fot.Natalia Fedosenko\TASS via Getty Images)

Dziś na Białorusi jest decydujący dzień ze względu na planowane ogólnokrajowe strajki w dużych zakładach – mówi Informacyjnej Agencji Radiowej dziennikarz portalu Biełsat Piotr Pogorzelski.

Cichanouska wyjechała z Białorusi. „Jest bezpieczna”

Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska jest bezpieczna na Litwie – przekazał na Twitterze szef MSZ Litwy Linas Linkevicius. Reuters...

zobacz więcej

Na Białorusi dziś kolejny dzień protestów przeciwko wynikom wyborów prezydenckich i represjom władzy wobec przeciwników prezydenta Aleksandra Łukaszenki.

Jak mówi Piotr Pogorzelski, w rozwoju protestu dzisiejszy dzień może być kluczowy. – Dziś mamy decydujący dzień, bo chodzi o możliwe strajki, ogólnokrajowy strajk, który miał się zacząć. Na razie wiemy jedynie o pojedynczych zakładach – podkreśla dziennikarz.

Protesty zaczęły się w niedzielę, są w wielu miejscach w kraju. – Represje stosowane przez aparat władzy wobec przeciwników Łukaszenki są bardzo brutalne – podkreśla Piotr Pogorzelski. – Bije się ludzi, którzy są kompletnie bezbronni, nie stanowią żadnego zagrożenia dla funkcjonariuszy. Ludzi się wyłapuje, bije się kobiety, ludzi, którzy nie zachowują się agresywnie. Mieliśmy poprzedniej nocy przypadek wjechania więźniarki w tłum. To też była metoda zastraszenia. Te represje są bardzo trudne – mówi dziennikarz.

Protestują zarówno mieszkańcy dużych miast, jak i mniejszych. Zdaniem Piotra Pogorzelskiego zdarza się to po raz pierwszy. – Sytuacja jest wyjątkowa, bo nigdy nie było tak, że protesty były w wielu miastach i miasteczkach. Głównie się koncentrowały na Mińsku czy na największych miastach na Białorusi. Teraz protestuje też prowincja i to świadczy o zmianach stosunku białoruskiego społeczeństwa do własnego państwa i własnej przyszłości – mówi.

Z Białorusi wyjechała kontrkandydatka Łukaszenki, Swietłana Cichanouska. Jest na Litwie. Zaprzeczyła, że została do wyjazdu zmuszona.

źródło:
Zobacz więcej