RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Tusk zaatakował premiera. Teraz przeprasza

Pierwszego wpisu Tusk nie usunął (fot. Mateusz Slodkowski/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)

Donald Tusk po brutalnych wydarzeniach na Białorusi postanowił zaatakować szefa polskiego rządu. Polityk napisał, że polski rząd powinien domagać się natychmiastowego zwołania Rady Europejskiej. Tusk minął się jednak z prawdą. Po krótkim czasie przeprosił.

„Zarzuty bezpodstawne”. Szef MSZ odpowiada prezydentowi Białorusi

Zarzuty prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki, że uczestnikami powyborczych protestów sterowano z Polski, Wielkiej Brytanii i Czech, uważamy...

zobacz więcej

Premier Mateusz Morawiecki zaapelował w liście do szefa Rady Europejskiej Charlesa Michela i przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen o zwołanie nadzwyczajnego szczytu Rady Europejskiej w sprawie sytuacji na Białorusi. Informacja obiegła większość mediów już nad ranem w poniedziałek.

Demonstracje protestacyjne i starcia z milicją wybuchły w Mińsku po ogłoszeniu wyników oficjalnego badania exit poll, według którego w niedzielnych wyborach prezydenckich zwyciężył obecny szef państwa Alaksandr Łukaszenka uzyskując blisko 80 proc. głosów, a jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska mniej niż 10 proc. głosów. Demonstracje odbyły się także w kilku innych miastach Białorusi. Zatrzymanych zostało ponad tysiąc osób, co najmniej jedna osoba nie żyje, jest wielu rannych.

Był premier Donald Tusk nie odnotował jednak, że Mateusz Morawiecki zaapelował o zwołanie nadzwyczajnego szczytu RE. Napisał na Twitterze: „Polski rząd powinien domagać się natychmiastowego zwołania Rady Europejskiej. Wsparcie Białorusinów to zarówno moralny obowiązek jak i polska racja stanu. Na co czekacie?!”.

Na wpis zareagował rzecznik rządu Piotr Müller. Zwrócił Tuskowi uwagę, że premier zrobił to dzisiaj rano. „Pisał Pan ostatnio, że przebywa na urlopie. Mam jednak nadzieję, że nie z całym zapleczem, które powinno weryfikować podstawowe fakty" - skwitował Müller.

Po krótkim czasie Tusk zobaczył swój błąd i przeprosił. Pierwszego, oskarżycielskiego wpisu jednak nie usunął.

źródło:
Zobacz więcej