RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Relacja niezależnego białoruskiego dziennikarza. „Łukaszenka strzelił sobie w stopy”

Mińsk wygląda dziś pozornie normalnie, w większości miejsc posprzątano bałagan, ilość milicji na ulicach jest tylko trochę większa niż normalnie, zniknęły wojska wewnętrzne. Widać, że coś jest w powietrzu, ludzie inaczej na siebie patrzą, coś się zmieniło w Białorusi, to jest wyczuwalne – powiedział w TVP Info niezależny białoruski dziennikarz Michał Jańczyk.

Białoruś: Protesty obywatelskie i starcia ze służbami [RELACJA]

Protesty i zatrzymania demonstrantów rozpoczęły się praktycznie w całym kraju wraz z wieściami o wyniku wyborów prezydenckich, które wygrał...

zobacz więcej

Po zakończeniu wyborów prezydenckich na Białorusi w całym kraju wybuchły protesty, doszło do starć z białoruską milicją i wojskami specjalnymi. Według danych Centralnej Komisji Wyborczej, wybory miał wygrać po raz kolejny Alaksandr Łukaszenka, zdobywając ponad 80 proc. głosów. Według protestujących wybory zostały sfałszowane.

Centrum Wiasna podało, że wskutek starć co najmniej jedna osoba zginęła, a 120 zostało rannych. Zatrzymano m.in. niezależnych dziennikarzy relacjonujących protesty.

W nocy z niedzieli na poniedziałek w wielu miejscach Białorusi nie działał internet, nie było też sieci komórkowej. Jak mówił Jańczyk, Łukaszenka „odłączeniem internetu poważnie strzelił sobie w stopy, ponieważ gospodarka białoruska jest cyfryzowana i wiele miejsc pracy jest opartych o internet”. – Te działania wyglądają na chaotyczne i zobaczymy, co będzie dzisiaj – wskazał dziennikarz.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej