RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wyciek ropy z japońskiego tankowca na oceanie. Armator przeprasza

W piątek władze Mauritiusa ogłosiły stan katastrofy ekologicznej (fot.PAP/EPA/PIERRE DALAIS)

Akihiko Ono, wiceprezes japońskiego armatora Mitsui OSK Lines, do którego należy osiadły na mieliźnie u wschodnich wybrzeży wyspy Mauritius tankowiec, przeprosił oficjalnie za wyciek ok. 1000 ton ropy. Zapowiedział wysłanie ekipy do usuwania skutków wycieku.

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Nie żyje jedna osoba, kilkadziesiąt rannych

Na Węgrzech doszło do wypadku polskiego autokaru – informuje Polska Agencja Prasowa. Ze wstępnych informacji wynika, że tragiczne w skutkach...

zobacz więcej

W piątek władze Mauritiusa ogłosiły stan katastrofy ekologicznej. Z osiadłego 25 lipca na mieliźnie tankowca MV Wakashio udało się bezpiecznie odtankować ok. 500 ton ropy, ale 2500 tys. wciąż znajduje się w jego zbiornikach - pisze Reuters.

– Przepraszamy najszczerzej jak tylko można za dramatyczny problem, do powstania którego się przyczyniliśmy – powiedział Akihiko Ono podczas niedzielnej konferencji prasowej w Tokio.

Należący do Mitsui OSK Lines tankowiec wszedł na rafę, przepływając obok słynącej z pięknych plaż Mauritiusa, którego PKB jest oparte na przychodach z turystyki. Statek wykonywał rejs na zlecenie innego armatora – Nagashiki Shipping. Żaden z tych dwóch armatorów – jak zaznacza Reuters – nie jest w stanie oszacować szkód, jakie spowodował wyciek ropy. Część skutków będzie mieć nieodwracalny charakter – dodaje.

Władze Mauritiusa zwróciły się w sobotę do ONZ z prośbą o uruchomienie pomocy dla dotkniętej katastrofą wyspy na Oceanie Indyjskim. Wsparcie finansowe i logistyczne obiecała już Francja, do której należy położona w sąsiedztwie wyspa Reunion.

źródło:

Zobacz więcej