RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Sienkiewicz broni „Margot”, pisze o bezwzględnej policji. Kiedy był szefem MSW mówił co innego

„Aresztowanie działaczki LBGT, w sytuacjach wielokrotnego braku działań prokuratury wobec innych ewidentnych naruszeń prawa, ma wszelkie cechy prowokacji politycznej. (...) Bezwzgl. policji się w tym też mieści”– napisał były minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz. Wstawił się on w ten sposób za „Margot” – działaczem LGBT, który został aresztowany m.in. za napaść. Kiedy był szefem MSW wypowiadał się inaczej.

„Sprawa jest prosta. To przestępstwo kryminalne”. Prawnik napadniętego działacza pro-life o „Margot”

– Doszło tu do bezwzględnego naruszenia nietykalności cielesnej i spowodowanie uszczerbku na zdrowiu. Doszło do przewrócenia, poturbowania...

zobacz więcej

Działacz LGBT Michał Sz. ps. „Margot” przed miesiącem demolował furgonetkę fundacji pro-life i napadł na jej członka; nagranie ze zdarzenia jest dostępne w internecie. W zeszłym tygodniu uczestniczył w profanacjach warszawskich pomników, w tym figury Jezusa przed kościołem św. Krzyża. Aresztowanie Michała Sz. wzbudziło liczne protesty polityków opozycji. Wśród nich jest Bartłomiej Sienkiewicz, były szef MSW.

„Aresztowanie działaczki LBGT, w sytuacjach wielokrotnego braku działań prokuratury wobec innych ewidentnych naruszeń prawa, ma wszelkie cechy prowokacji politycznej. Celem jest zaostrzenie »sporu kulturowego« o którym mówią politycy PiS. Bezwzgl. policji się w tym też mieści” – napisał Sienkiewicz na Twitterze.

Słowa te, napisane w obronie mężczyzny, który napadł innego, kontrastują z wypowiadanymi przez Sienkiewicza, kiedy był on ministrem.

– Monopol na przemoc ma państwo, a nie bandyci – mówił 21 sierpnia 2013 r. Sienkiewicz po spotkaniu premiera, ministra spraw wewnętrznych, ministra sprawiedliwości i zastępcy prokuratora generalnego w sprawie walki z kibicami.

– Policja nie może być ubezwłasnowalniana przez przestępców – mówił 6 października w TVP info szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz. W ten sposób tłumaczy znikomy procent spraw o wymuszenie zeznań biciem i podejrzeniu nadużycia siły przez funkcjonariuszy, o co oskarżają ich zatrzymani. Jego zdaniem, to niezależna prokuratura jest od rozstrzygania o oskarżeniu w takich przypadkach.

– To, gdzie 11 listopada będzie policja, nie zależy od manifestantów, tylko od suwerennej decyzji dowodzącego akcją i nikt nie będzie w tej sprawie narzucał policji jakichkolwiek reguł – mówił 18 października 2013 r. w RMF FM.

źródło:
Zobacz więcej