RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Para aktywistów LGBT sposobem „na prześladowanie” zebrała już blisko 200 tys. zł

Przeciwko aresztowaniu Michała Sz. w piątek protestowali m.in. posłowie Lewicy (fot. PAP/Radek Pietruszka; zrzutka.pl)

„Potrzebny nam hajs na opłacenie prawników, którzy pomagają w sądzie w sprawie Margot” – alarmuje w opisie internetowej zbiórki Zuzanna Madej, aktywistka LGBT prowadząca stronę „Stop bzdurom”. Tak zwany „kolektyw” za cel swojej działalności obrał ataki na furgonetki i kierowców fundacji pro-life, za co Michał Sz. został decyzją stołecznego sądu aresztowany na dwa miesiące. Okazuje się, że zbiórka sposobem „na prześladowanie” przynosi parze duży zastrzyk pieniędzy. I to nie jedna – na kilku portalach aktywiści zebrali już w sumie ponad 180 tys. zł. A kwota wciąż rośnie.

Aktywista LGBT aresztowany w cieniu protestów. Mamy stanowisko prokuratury

Michał Sz. jest podejrzany o dokonanie czynu chuligańskiego, polegającego na udziale w zbiegowisku, brutalnym zaatakowaniu działacza fundacji pro...

zobacz więcej

W piątek Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił zażalenie prokuratora i podjął decyzję o aresztowaniu Michała Sz. na dwa miesiące. Mężczyzna identyfikuje się jako kobieta i przedstawia jako „Margot”. Jak poinformowała nas rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Aleksandra Skrzyniarz, Sz. został aresztowany za atak na działacza Fundacji Pro – Prawo do życia i zniszczenie – z użyciem noża – furgonetki fundacji.

Początkowo pojawiła się jednak nieprawdziwa informacja, że aktywista LGBT został zatrzymany przez policję za obrazę uczuć religijnych, bowiem w zeszłym tygodniu uczestniczył w profanacjach warszawskich pomników, w tym figury Jezusa przed kościołem św. Krzyża. Informację, by to było rzekomym powodem zatrzymania, zdementowała już w piątek Komenda Stołeczna Policji.

Michał Sz. i Zuzanna Madej na facebookowej stronie „Stop bzdurom” przedstawiają się jako „radykalny, queerowy i feministyczny kolektyw”, który „wielokrotnie spotykał się z policyjną przemocą”.

Swoich fanów zachęcają do wpłaty pieniędzy na kolejne tworzone przez siebie zbiórki. W tej chwili – jak zauważyła na Twitterze Emilia Kamińska – jest ich co najmniej kilka.

Największa opiewa już na kwotę ponad 140 tys. zł (stan na sobotnie południe).


Kolejna – o tym samym tytule co poprzednia, czyli „Stop Bzdurom – fundusz na prawników, dalsze dzikie akcje i wlepy” – zgromadziła już ponad 10 tys. zł.


Jest jeszcze jedna, na zagranicznej stronie firefund.net, gdzie internauci wpłacili jak dotąd niespełna 7,5 tys. euro (ponad 33 tys. zł).

„Margot” chwali się napaściami dziennikarce „Newsweeka”. „Uprawiamy sobie taki sport”

– Od wczoraj uprawiamy sobie taki sport. Łapanie na mieście ciężarówek fundacji „Pro” – chwali się na nagraniu z wideokonferencji – m.in. z...

zobacz więcej

Cele zbiórki? „Hajs na opłacenie prawników” – wymieniają na pierwszym miejscu.

Para złożyła także skargę na działania policji – co także można wesprzeć finansowo. Chcą jeździć po Warszawie samochodem – na wzór ciężarówki pro-life – który „dla odmiany nie będzie obrażać osób LGBTQ, a także rozszerzyć działania na inne miasta.

Za najdroższy pakiet (2 137 zł lub więcej) o nazwie „Soros-” proponują zaśpiewanie chrześcijańskiej piosenki pt. „Barka”, kojarzonej przede wszystkim z papieżem Polakiem, Janem Pawłem II.


Na czym jednak polegają – nazwijmy to „statutowe” – działania „Stop Bzdurom”? Para chwali się głównie atakami na ciężarówki fundacji pro-life i zachęca do tego samego. O swoich dokonaniach opowiadali m.in. na wideokonferencji z dziennikarką „Newseeka” Renatą Kim – o czym pisaliśmy już na portalu tvp.info.

Gdy zaś wyjechali na wakacje – w poście „znad Bałtyku” zachęcali do... palenia ciężarówek.


źródło:
Zobacz więcej