RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Ledwo chodził, nie mógł latać. Leśnicy uratowali młodego bielika

W ośrodku dzikich zwierząt, gdzie aktualnie przebywa młody bielik, nie stwierdzono żadnych złamań (fot. Nadleśnictwo Strzelce Krajeńskie i Nadleśnictwo Kłodawa)

Na terenie Nadleśnictwa Strzelce Krajeńskie (Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Szczecinie) podczas wykonywania swoich obowiązków służbowych podleśniczy leśnictwa Wełmin znalazł ledwo chodzącego po ziemi bielika. Prawdopodobnie zwierzę ma porażenie nerwowe, które uniemożliwiło mu wzbicie się w powietrze. Informację otrzymaliśmy na platformę TWOJE INFO.

Rozpoczął się sezon na grzyby. Czekamy na wasze zdjęcia

Słoneczne dni i deszcze sprawiły, że w lasach zaczęły pojawiać się grzyby. Można spotkać już m.in. koźlaki, kurki czy borowiki. Swoimi okazami...

zobacz więcej

Sytuacja nieco dziwna jak na podniebnego zdobywcę. Po tym, jak poinformowane zostały odpowiednie służby, rozpoczęła się akcja pomocy młodemu bielikowi.

- Najpierw doświadczony przedstawiciel Komitetu Ochrony Orłów dokonał oględzin ptaka. Okazało się, że „panowie” się znają, bowiem pisklę kilka tygodni wcześniej, będąc jeszcze w gnieździe, zostało przez ornitologa zaobrączkowane – powiedziała Daria Wyrembelska-Wacławska z Nadleśnictwa Strzelce Krajeńskie.

Dzięki zaangażowaniu Służby Leśnej Nadleśnictw Strzelce Krajeńskie oraz Kłodawa, ptak został skierowany do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Wielgowie.

Nie stwierdzono żadnych złamań, jedynie mocno wytarty koniec ogona i podrażnione nogi od długiego chodzenia  - Prawdopodobnie zwierzę ma porażenie nerwowe, które uniemożliwiło mu ponowne wzbicie się w powietrze - dodaje Aleksandra Popiołek.

Teraz bielika czekają dalsze badania, a potem rehabilitacja, tak by jak najszybciej trafił w naturalne dla tego gatunku środowisko. 

źródło:
Zobacz więcej