RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Biskupin – podróż w czasie do pradawnego grodu

Nazywany „polskimi Pompejami”, jest jednym z najważniejszych stanowisk archeologicznych Europy (fot. A. Wasztyl)

Nazywany „polskimi Pompejami”, jest jednym z najważniejszych stanowisk archeologicznych Europy. Odnalezienie w Biskupinie osady z pogranicza epoki brązu i żelaza znalazło się na liście stu najważniejszych odkryć archeologicznych XX wieku. Zrekonstruowany gród kultury łużyckiej sprzed prawie 3 tysięcy lat pobudza wyobraźnię badaczy i turystów. Co roku odwiedza go 200 tys. osób.

Agnieszka Wasztyl z Włoch

Piękne krajobrazy, kolorowe miasteczka, strome klify i urokliwe zatoki. Park Narodowy Cinque Terre co roku przyciąga miliony turystów z całego...

zobacz więcej

Do Biskupina dojechać komunikacją publiczną nie jest łatwo. Zwłaszcza w weekend. PKS-y z Gniezna odjeżdżają tylko w tygodniu, więc najlepszą opcją jest dojazd z Bydgoszczy. Łapię autobus z bydgoskiego dworca do Żnina i stamtąd ruszam kolejką wąskotorową do Biskupina. Przejazd ok. 10 km trwa prawie godzinę.

Zabytkowy pociąg jest wypełniony po brzegi. Największą frajdę mają oczywiście dzieci. Przejazd do pradawnej osady dla osoby dorosłej kosztuje 15 złotych, w dwie strony 25 złotych. Kolej wąskotorowa na przełomie XIX i XX wieku była najważniejszym środkiem lokomocji w regionie. Dziś przewozi blisko 100 tysięcy pasażerów rocznie.

Krajobraz dookoła jest sielski. Ciuchcia leniwie przejeżdża przez niekończące się pola i łąki. Mijam uprawy kukurydzy, rzepaku i pszenicy. Na trasie do Biskupina są dwa przystanki w Wenecji. Można wysiąść i odwiedzić Muzeum Kolei Wąskotorowej. Znajduje się tu m.in. 17 parowozów, a ten najstarszy pochodzi końca XIX wieku.

Pociąg zatrzymuje się także przy ruinach średniowiecznej twierdzy Krwawego Diabła Weneckiego, czyli surowego sędziego kaliskiego Mikołaja Nałęcza. Zamek został wybudowany pod koniec XIV wieku i bronił szlaku Żnin-Gniezno. Ale już na początku XVI wieku popadł w ruinę. Był jednym z pierwszych prywatnych zamków obronnych w Polsce. Ruszamy dalej. Przed oczami pojawia się jezioro, a na jego drugim brzegu widoczne są drewniane zabudowania. To już Biskupin – dawna osada kultury łużyckiej.

Agnieszka Wasztyl: Powitanie Arktyki

Rzędy drewnianych domów, zasypane białym puchem doliny, ośnieżone góry i widoki jak z pocztówki. 350 km za kołem podbiegunowym w otoczeniu...

zobacz więcej

Biżuteria z kości, bóstwa solarne i tajemnicze miejsca kultu

Główną atrakcją Biskupina jest położona na półwyspie zrekonstruowana osada obronna kultury łużyckiej. Ale zanim tam dojdę, zaglądam do obozowiska pierwszych łowców i zbieraczy. Przybyli na te tereny już 10 tys. lat temu i mieszkali w szałasach. Niedaleko znajduje się zrekonstruowana osada pierwszych rolników.

Dziś można tu zobaczyć „długi dom”. Z przewodnika dowiaduję się, że został zbudowany na planie wydłużonego trapezu. Ściany tworzyły wkopane w ziemię blisko siebie drewniane słupy. Źródełko wody na terenie osady w przeszłości prawdopodobnie pełniło rolę kultową. Mieszkańcy pradawnego Biskupina uprawiali głównie zboża, zbierali zioła i hodowali zwierzęta. Z gliny lepili naczynia. Mężczyźni polowali w lesie na dziki i jelenie. Dużą rolę odgrywało także rybołówstwo. Pierwsi rolnicy pojawili się na tych terenach 6 tys. lat temu. Dziś turyści mogą zobaczyć eksperymentalne poletka dawnych odmian roślin uprawnych, takich jak bób celtycki, pszenica zbitokłosa, len czy ciecierzyca.

W neolicie mieszkańcy tzw. długich domów chowali zmarłych w pozycji embrionalnej. Kobiety układano na lewym, a mężczyzn na prawym boku. Groby osób po 35. roku życia były bogato zaopatrzone np. w narzędzia, biżuterię (popularne były naszyjniki z muszel ślimaka i ozdoby z kości) czy naczynia ceramiczne.

Norweg z fotograficznym Oscarem. Trzy lata polował na zdjęcie

Londyńskie Muzeum Historii Naturalnej po raz 55. przyznało nagrody Wildlife Photographer of the Year. W jednej z kategorii triumfował Norweg Audun...

zobacz więcej

Rozwinięty był kult bogiń płodności, o czym świadczą znalezione gliniane figurki. Kobiety miały wysoką pozycję w społeczeństwie. Część naukowców uważa, że embrionalne ułożenie zwłok to efekt ich krępowania, co miało zabezpieczyć żywych przed zmarłymi. Wierzono, że światy się przenikają. Powszechna była wiara także w wampiry. Inni badacze uważają, że takie ułożenie zwłok wskazuje na wiarę w reinkarnację. Pozycja embrionu miała znaczenie symboliczne – ciało zostało ułożone w „łonie Matki-Ziemi” i czekało na ponowne narodziny. Z kolei Łużyczanie palili ciała zmarłych i przedmioty z nimi związane. Później prochy zbierano do glinianych popielic.

Naukowcy są pewni, że ludność pradawnego Biskupina czciła także bóstwa solarne i żywiołów. W okolicach skansenu odkryto ślady tzw. rondela. W przeszłości konstrukcja miała 90 metrów. W całej Europie odkryto zaledwie sto takich obiektów.

Część naukowców uważa, że miały one funkcję obronną, ale większość jest zdania, że były to pradawne obserwatoria astronomiczne, miejsca kultu i spotkań. Rondel składał się z długiego rowu otoczonego drewnianymi palisadami, zbudowanymi na planie okręgu. W okresie neolitu drewno zastąpiono kamieniem.

Niemal ćwierć miliona aplikacji. Portugalczycy chcą zostać z Wielkiej Brytanii

Ponad 231 tys. obywateli Portugalii złożyło aplikację o status rezydenta w Wielkiej Brytanii. Brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wskazało,...

zobacz więcej

Osada Łużyczan i wioska Piastów

Idę przez las szutrową drogą i wreszcie docieram do głównej osady Biskupina. Charakterystyczną drewnianą wieżę - chyba najbardziej rozpoznawalny symbol pradawnego grodu - widzę już z daleka. Niespiesznie przechodzę przez mostek i bramę. Moim oczom ukazują się dwa rzędy długich chat, stojących przy drewnianej ulicy.

Naukowcy oceniają, że pradawny gród składał się z 11 ulic i 106 domów ułożonych w 13 rzędach. Mieszkało w nich od 700 do 1000 osób. Osada została otoczona wałem obronnym, który według archeologów mógł mieć 460 metrów długości i 6 metrów wysokości. Gród był otoczony także falochronem zrobionym z wbitych pali, które po części, zachowały się do dziś.

Domostwa nie miały okien i wyglądały identycznie, co pokazuje brak klasowości w społeczeństwie. Wszystkie miały dwuspadowy dach - wykonany prawdopodobnie ze słomy lub trzciny - przedsionek i izbę z paleniskiem. W każdej chacie znajdowało się także wspólne łóżko dla całej rodziny. Mieszkało w niej czasem kilka pokoleń. Zwierzęta trzymano w przedsionku.

Niestety, osada często zmagała się z pożarami, powodziami i rosnącym poziomem wód. Jezioro zatopiło prehistoryczny gród ok. V wieku p.n.e. Ale to właśnie muł i woda tak doskonale zakonserwowały pozostałości Biskupina.

Agnieszka Wasztyl: Italia, jakiej nie znacie

Urokliwe zatoki, lazurowa woda, wyłaniające się z morza groty, niezwykłe formacje skalne i malownicze miasteczka. Półwysep Gargano na południu...

zobacz więcej

Osadę odkrył w 1933 r. miejscowy nauczyciel Walenty Szwajcer, który zobaczył wystające z wody drewniane pale. O swoim odkryciu poinformował archeologa, profesora Józefa Kostrzewskiego. Rok później prace ruszyły pełną parą, ale przerwano je w 1939 roku. Archeolodzy pojawili się w Biskupinie po zakończeniu wojny i prace zakończyli w 1974 r. Na stronie skansenu można przeczytać, że część odkrytego drewna pochodzi z lat 747-722 p.n.e., a ponad połowa z 738/737 p.n.e.

Wchodzę do środka i wyobrażam sobie, jak żyli ludzie przed wiekami. Część chat przystosowana jest do organizowania lekcji muzealnych. W środku domostw intensywnie pachnie drewnem. Specjalnie dla turystów w Biskupinie odbywają się festyny archeologiczne, na których można poznać historię plemion zamieszkujących te tereny, postrzelać z łuku, zobaczyć walki i kupić pamiątki. Obok osady kultury łużyckiej znajduje się wioska wczesnosłowiańska, gdzie można cofnąć się do czasów pierwszych Piastów i zobaczyć m.in. chaty bez okien z paleniskiem w środku.

Archeolodzy odkryli, że w X-XI wieku znajdowała się tutaj osada rzemieślnicza. Mieszkańcy zajmowali się rękodzielnictwem, obróbką skór, garncarstwem i kowalstwem. Wioska leży na „Szlaku Piastowskim” biegnącym przez Wielkopolskę i województwo kujawsko-pomorskie.

Na terenie skansenu znajduje się także rezerwat Zwierzyniec, w którym hodowane są zwierzęta zbliżone do ras pierwotnych, Chata Pałucka – obiekt etnograficzny wpisany do rejestru zabytków, lapidarium - rzeźby i płaskorzeźby nawiązujące do kultur antycznych, a także pawilon muzealny z wystawami.

źródło:
Zobacz więcej