RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„A Gajos mówi do mnie: »Wypier***aj«”. Pazura o spotkaniu z idolem z „Pancernych”

Pazura wspomina spotkanie z Gajosem na planie serialu „Czterej pancerni i pies” (fot. YouTube/ Cezary Pazura)

Trzy dni chorowałem; 38 stopni gorączki, wymioty. Mój Janek, mój idol, powiedział do mnie: „Wypier***aj” – wspomina pierwsze spotkanie z bohaterem z dzieciństwa aktor Cezary Pazura. W nagraniu w serwisie YouTube artysta opowiedział, jak w wieku ośmiu lat na planie serialu „Czterej pancerni i pies” poprosił o autograf Janusza Gajosa, jednego z głównych bohaterów słynnej PRL-owskiej produkcji.

„Dobry aktor nie jest świętą krową”. Gliński odpowiada Gajosowi

„Dobry aktor nie jest świętą krową. Niech Pan Janusz Gajos sobie przypomni, kto rozpoczął przemysł pogardy, wymierzony w Prezydenta, który nadał mu...

zobacz więcej

– Wyśniłem sobie to, że on mnie weźmie na kolana, założy mi ten hełmofon – wspomina traumatyczne przeżycie Pazura. Aktor przyznaje, że bardzo chciał poznać swojego ulubieńca.

W tym celu na plan „Pancernych” kilkuletniego Czarka zabrał ojciec. Był to prawdopodobnie koniec lat 60. (serial powstawał w latach 1966-1970), a jedną z głównych ról , Janka, grał Janusz Gajos.

– Miałem wtedy chyba 8 lat (...) tata wymalował rower na czerwono, żeby mnie zawieźć do miasta, żebym zobaczył z bliska „Pancernych” – opowiada Pazura. Jak relacjonuje, wśród tłumu ludzi i czołgów szedł „jego Janek”, „wkurzony w tych białych włosach, hełmofonem walił się po nogach”.

– Ja mówię: Boże, wyśniłem sobie to, że on mnie weźmie na kolana, założy mi ten hełmofon, powie: „Czareczku, jak masz na imię...”. Znaczy wszytko jedno, ale będzie dla mnie dobry – opowiada dalej aktor.




Pazura twierdzi, że jako jedyny z całego tłumu, z pamiętnikiem w ręku, wyrwał się w kierunku Gajosa. Takiej reakcji się jednak nie spodziewał. – Mówię: „Janku, Janku” – tak jak mnie tata nauczył, kulturalnie – „Janku, Janku, nazywam się Czaruś Pazura, czy mogę Cię prosić o autograf?”. A Gajos mówi do mnie: „Wypier***aj”. I poszedł – wspomina. – Trzy dni chorowałem. 38 stopni gorączki, wymioty. Mój Janek, mój idol, powiedział do mnie: „Wypier***aj” – podsumował Pazura. W całym nagraniu opublikowanym w serwisie YouTube aktor opowiada także o tym, jak odmówił Gajosowi wypicia z nim bruderszaftu.


źródło:
Zobacz więcej