RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Politolog: Wybór prezydenta legitymizowało 20 mln Polaków. Opozycja to zbojkotowała

– Andrzej Duda ma mocniejszy mandat niż tylko te ponad 10 mln głosów. Ten mandat wygląda tak, że ponad 20 mln obywateli zagłosowało w tych wyborach, legitymizowało ten wybór. (...) Mówię o tym, dlatego, że szkoda, iż opozycja w pewnym sensie bojkotowała państwo polskie i wyborców – powiedział w programie „Twój Wybór” w TVP3 Warszawa politolog Artur Wróblewski z Uczelni Łazarskiego. Z kolei zdaniem Michała Wróblewskiego, redaktora wp.pl, „godniejszą drogę” niż politycy PO wybrał np. Aleksander Kwaśniewski, który zaprzysiężenia prezydenta nie zbojkotował.

„Czyn absolutnie naganny”. Prezydent zabiera głos ws. profanacji figury Chrystusa

– To był czyn absolutnie naganny (…) Nie wolno tego robić, to kwestia szacunku dla ludzi wierzących – powiedział w rozmowie z telewizją Polsat...

zobacz więcej

– Andrzej Duda ma mocniejszy mandat niż tylko te ponad 10 mln głosów. Ten mandat wygląda tak, że ponad 20 mln obywateli zagłosowało w tych wyborach, legitymizowało ten wybór. Tak naprawdę prawie 70 proc. Polaków świadomie uczestniczy w polityce. Mówię o tym, dlatego, że szkoda, iż opozycja w pewnym sensie bojkotowała państwo polskie i wyborców – powiedział Artur Wróblewski.

– W pewnym sensie posłowie, senatorowie nie przyszli do pracy. To tak, jakbyśmy my nie przyszli do pracy, gdy kolega został szefem katedry – dodał.

Michał Wróblewski powiedział z kolei, że miał nadzieję na zmianę postawy PO, „zrozumienie, że partia musi się wyrwać ze szponów dziennikarzy, środowiska artystycznego, które jest szczególnie aktywne w mediach społecznościowych i jest nastawione bardzo »anty«”. Jego zdaniem PO lepiej by zrobiła, gdyby poszła drogą Bartłomieja Sienkiewicza czy Aleksandra Kwaśniewskiego, którzy stawili się dziś na zaprzysiężeniu.

– Mi się postawa panów Sienkiewicza i Kwaśniewskiego podobała. Aleksander Kwaśniewski nie jest żadnym symetrystą, ale potrafił się wznieść ponad podziały, docenić urząd prezydenta, okazać szacunek Andrzejowi Dudzie, z którym przecież się nie zgadza – powiedział.

Piotr Lisiewicz z „Gazety Polskiej” mówił z kolei o „nowej Solidarności”, której powstanie zapowiada Rafał Trzaskowski.

– Historia w sposób oczywisty różni siły związane z biznesem postkomunistycznym, przybierające różne hasła ideologiczne, od ideałów Solidarności. Podobnie różni je wszystko, co stało się po 1989 roku, czyli porzucenie postulatów robotników, złodziejska prywatyzacja, degradacja wszystkich, którzy tę Solidarność tworzyli – mówił, dodając, że będzie to „nowa Solidarność z ubekami”.

źródło:
Zobacz więcej