RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Ważny gest Dudy. Zybertowicz: To odpowiedź na taktykę środowisk LGBT

Prezydent RP Andrzej Duda (fot. Twitter/Sebastian Kaleta)

– Część zwolenników tęczowej ideologii głosi dziś tezy, że gdyby Jezus Chrystus żył, sam poszedłby w Marszu Równości. Sądzę, że prezydent, podobnie jak wiele osób wierzących, nie wdaje się tu w jałową dyskusję, a swoim gestem mówi: „Jezus żyje” – ocenił w rozmowie z portalem tvp.info Andrzej Zybertowicz. Profesor odniósł się w ten sposób do złożenia przez prezydenta kwiatów przed figurą Chrystusa w Warszawie.

Prezydent mówił o „swoim mistrzu”. Politolodzy podzieleni

Za nami zaprzysiężenie prezydenta Andrzeja Dudy na II kadencję. W rozmowie z portalem tvp.info politolodzy wskazują na ostentacyjną postawę liderów...

zobacz więcej

Prezydent Andrzej Duda i pierwsza dama złożyli w czwartek kwiaty przed figurą Chrystusa przy Bazylice Świętego Krzyża w Warszawie. O miejscu tym było ostatnio głośno, gdy ważny dla katolików i warszawiaków symbol został sprofanowany przez przedstawicieli środowisk LGBT.

– To nie tylko potwierdzenie przywiązania prezydenta do wiary chrześcijańskiej. To także pewien komentarz do debaty, która ma dziś miejsce w Polsce. Profanowanie pomników i twierdzenie, że nie narusza to uczuć innych, stało się taktyką środowisk, które skądinąd generalnie nie uznają świętości w życiu społecznym – uważa prof. Andrzej Zybertowicz. W rozmowie z nami ocenia, że prezydent pokazał w ten sposób, że dla niego świętość to nie tylko przeżycie duchowe, ale również ważny element ładu społecznego.

W czwartek Andrzej Duda złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym. Na koniec powiedział: „Tak mi dopomóż Bóg”. Z kolei kończąc wygłaszanie orędzia użył słów: „Boże, błogosław Polsce”. Podkreślił w swoim wystąpieniu, że nie trzeba być osobą wierzącą, by szanować ojczyznę i patriotyczne wartości.

– To oczywiste. Mimo niemądrego, choć mieszczącego się w ramach dzisiejszej komunikacji politycznej zachowania części opozycji, ręka prezydenta pozostaje wyciągnięta. Jeśli ktoś skieruje do Pałacu Prezydenckiego inicjatywy wspierające polskie rodziny, polepszające warunki pracy lub zwiększające bezpieczeństwo Polaków, to prezydent zawsze rzeczowo je rozpatrzy – zapewnia Zybertowicz.
„Wspomagaj projekty inwestycyjne albo zaproponuj własne”

Polityk PO wyzywa policjantów od ubeków. Jest odpowiedź funkcjonariuszy

Stołeczna policja poinformowała, że w sprawie profanacji posągu Jezusa zatrzymano już trzecią osobę. W obronie działaczy LGBT twardo staje Sławomir...

zobacz więcej

Naszego rozmówcę pytamy także o wrażenia po orędziu. Co najmocniej wybrzmiało w przemówieniu Andrzeja Dudy?

– Podczas zaprzysiężenia prezydent wyciągnął rękę do wszystkich Polaków i pokazał, że formuła „prezydenta polskich spraw” nie jest ogólnikiem. Skonkretyzował ją w pięciu punktach – zauważa Zybertowicz.

Andrzej Duda wskazał bowiem na rodzinę, bezpieczeństwo, pracę, inwestycje i godność. – Te punkty rysują płaszczyznę, na której możliwa jest współpraca wszystkich. Nie tylko wyborców Andrzeja Dudy, ale także opozycji parlamentarnej, pozaparlamentarnej i wszystkich środowisk akceptujących fundamenty polskości – ocenia nasz rozmówca.

W jego opinii te pięć punktów wskazuje drogę do minimalnego konsensu między obywatelami RP. – Szanuj rodzinę, dbaj o nasze bezpieczeństwo, pracuj dla Polski i wspomagaj wielkie projekty inwestycyjne albo zaproponuj własne, jeśli masz inną wizję rozwoju naszego kraju. Pamiętaj też, że źródłem naszej jedności jest poszanowanie godności i wspólnotowej tożsamości. To wszystko mieści się w symbolice wyciągniętej dłoni – przekonuje Zybertowicz.

Tęczowa manifestacja w Sejmie

Andrzej Duda rozpoczyna drugą kadencję [RELACJA]

W Sejmie Andrzej Duda złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym i tym samym objął urząd prezydenta na drugą kadencję. W uroczystości wzięła...

zobacz więcej

Przypomnijmy, że wybór Polaków głosujących na Dudę ostentacyjnie postanowiło zbojkotować wielu polityków Platformy Obywatelskiej. Bronisław Komorowski, Radosław Sikorski czy Borys Budka od wielu dni zapowiadali, że nie pojawią się w Sejmie w dniu zaprzysiężenia.

– W Sejmie mieliśmy manifestację części opozycji. Z jednej strony taka manifestacja mieści się w ramach zasad demokracji, z drugiej jednak może być wykorzystywana do podważania prawomocności wyniku wyborów, czyli do destabilizacji ładu ustrojowego. Opozycja powinna pamiętać, że w życiu społecznym każda akcja wywołuje reakcję – mówi Zybertowicz.

W rozmowie z portalem tvp.info ocenia, że w sytuacji, gdy tęczowa ideologia przyjmuje w Polsce coraz agresywniejsze formy, wybór momentu zaprzysiężenia głowy państwa na taką manifestację może budzić niepokój.

– Podobnie jak trwające od jakiegoś czasu prowokacje wobec symboli i wartości drogich dla milionów Polaków. Nie byłoby dobrze, gdy tęczowa manifestacja w Sejmie miała prowadzić do odrzucenia ręki wyciągniętej przez prezydenta – uważa Andrzej Zybertowicz.

źródło:
Zobacz więcej