RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Polscy strażacy pomagają w Bejrucie. Mają już strefę działań

Ratownicy zostali poddani badaniom na obecność koronawirusa (fot. TT/KG PSP)

Polscy strażacy, którzy przylecieli w czwartek nad ranem do Bejrutu otrzymali do dyspozycji strefę, w której będą mogli prowadzić działania operacyjne. Obecnie trwają przygotowania na rozpoznanie tej strefy.

Polak mieszkający w Bejrucie: Siła rażenia zmiotła port

Co najmniej 70 osób zginęło a 3,6 tysiąca zostało rannych w wyniku eksplozji w porcie w stolicy Libanu Bejrucie. – W tym miejscu, w którym się...

zobacz więcej

– Strażacy dostali do dyspozycji strefę, w której będą mogli prowadzić działania operacyjne. Są to tereny gruzowiskowe ze zniszczoną infrastrukturą – przekazał rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej st. kpt. Krzysztof Batorski.

Wskazał, że strażacy przygotowują się na rozpoznanie tej strefy. – Mają wskazany obszar działań. Strefa ta zostanie oznakowana, żeby sobie ratownicy z innych grup nie wchodzili w drogę, ale też żeby wiedzieli odkąd – dokąd się poruszać – poinformował.

Batorski zapewnił również, że baza operacji ratowniczej w Bejrucie działa sprawnie. – Jest łączność satelitarna. A na maszcie wiszą flagi Polski i Unii Europejskiej – dodał.

Jak informował wcześniej komendant główny PSP nadbryg. Andrzej Bartkowiak, w grupie polskich strażaków jest: 39 ratowników grup poszukiwawczych z Warszawy, Poznania, Łodzi, Nowego Sącza, czterech ratowników chemicznych oraz cztery psy. Ratownicy są przygotowani na siedem dni ciągłej pracy na miejscu. Grupą dowodzi st. bryg. Mariusz Feltynowski, kierujący wcześniej działaniami ratowniczymi w czasie misji po trzęsieniach ziemi na Haiti i w Nepalu.

Tragedia w Bejrucie: Są decyzje dot. osób odpowiedzialnych za nadzór w porcie

Libański rząd zdecydował o umieszczeniu w areszcie domowym wszystkich urzędników portowych z Bejrutu, którzy od 2014 r. sprawowali nadzór nad...

zobacz więcej

Zespół medyczny na pokładzie

Z kolei wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński przekazał, że razem ze strażakami poleciał 11-osobowy zespół medyczny z Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej. W jego skład wchodzą zarówno lekarze, jak i specjaliści ds. pomocy humanitarnej, którzy na miejscu będą oceniali potrzeby i kierowali rozdziałem tej pomocy, w taki sposób, by ona trafiała do osób najbardziej potrzebujących.

Dodał, że przez najbliższe dni Polska będzie kontynuowała pomoc dla Libanu. Prawdopodobnie wysłany tam zostanie następny samolot z transportem, który zabierze strażaków i medyków z powrotem do kraju.

Z ostatnich informacji wynika, że liczba ofiar śmiertelnych wtorkowej eksplozji wzrosła do 135. Około 5 tys. osób jest rannych. W związku z sytuacją libański rząd ogłosił stan wyjątkowy dla miasta Bejrut, który ma obowiązywać przez dwa tygodnie.

Do eksplozji doszło w składach bejruckiego portu, gdzie od kilku lat przechowywano saletrę amonową, zmagazynowaną tam bez niezbędnych zabezpieczeń. Wybuch był tak silny, że było go słychać na Cyprze oddalonym od Bejrutu o 240 km. Jako przyczynę tragedii władze libańskie podały prace spawalnicze w składach, gdzie trzymano 2750 ton saletry amonowej (azotanu amonu) wcześniej skonfiskowanej przez władze.

źródło:

Zobacz więcej