RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Hołownia został rasowym politykiem. Tymi słowami osiągnął szczyt hipokryzji

Szymon Hołownia (fot. PAP/Marcin Obara)

„Gdzie jest nasze dumne państwo, które na ustach ma solidarność?” – grzmiał Szymon Hołownia i żądał od polskich władz zaangażowania w pomoc poszkodowanym w Libanie. Nie sprawdził nawet, że taka pomoc od wielu godzin była już przygotowywana. Mając na ustach „solidarność i pojednanie”, jeszcze bardziej pogrążył się jednak dzień później, gdy ogłosił pomysł zapraszania politycznych oponentów na wspólne posiłki. W tym samym wywiadzie sam sobie zaprzeczył.

Polscy strażacy pomagają w Bejrucie. Mają już strefę działań

Polscy strażacy, którzy przylecieli w czwartek nad ranem do Bejrutu otrzymali do dyspozycji strefę, w której będą mogli prowadzić działania...

zobacz więcej

Wtorek, godzina 16 czasu polskiego, Bejrut, Liban. Ogromna eksplozja niszczy piękną część miasta, którą miałem przyjemność nie tak dawno odwiedzić. Telewizje na całym świecie pokazują ogrom zniszczeń i informują o kolejnych dziesiątkach zabitych. Wszyscy są wstrząśnięci, bo obiegające sieć nagrania robią piorunujące wrażenie.

Jeszcze w nocy prezydent Andrzej Duda pisze o wyrazach wsparcia dla Libańczyków, a polski rząd zaczyna przygotowania do zaangażowania się w pomoc. Od środowego poranka za zgodą premiera Mateusza Morawieckiego zapadają pierwsze decyzje o wysłaniu polskich medyków, ratowników z psami, sprzętu i wyposażenia medycznego.

Akcja ma być objęta działaniami Polskiej Pomocy (Polish Aid). W przeszłości widziałem już, jak działanie tego projektu zmieniało życie mieszkańców Bliskiego Wschodu. Podczas jednego z wyjazdów do tego regionu poznałem wielu Palestyńczyków, którym wsparcie Polaków zupełnie odmieniło życie. Teraz pojawiła się szansa, że dzięki zaangażowaniu płynącemu z Warszawy, uda się ulżyć w cierpieniu także przynajmniej części z poszkodowanych w Bejrucie.

Caritas uruchamia zbiórkę dla mieszkańców Bejrutu. Apeluje o wsparcie

Caritas Polska rusza z pomocą do poszkodowanych z powodu eksplozji, do której doszło we wtorek w Bejrucie. Ponad 130 osób zginęło, a kilka tysięcy...

zobacz więcej

Akcja była błyskawiczna, ponieważ już na środowy wieczór organizowany był wylot z Polski. Mocny głos w sprawie postanowił jednak zabrać nagle Szymon Hołownia.

Były dziennikarz TVN znany jest z tego, że w przeszłości sam chętnie angażował się w pomoc na świecie. Tym razem zamiast na informowaniu o sprawie, apelowaniu o wsparcie lub zdobyciu informacji o tym, co planuje rząd, skupił się na atakowaniu. Niczym rasowy polityk – w najgorszym tego słowa znaczeniu – wykorzystał więc tragedię do walki politycznej.

„Apeluję do polskich władz o udzielenie wymiernego wsparcia dla kraju, którego 30 proc. mieszkańców to uchodźcy. MSZ na razie zajmuje się tym, że wśród ofiar nie ma Polaków” – skrytykował we wpisie na Twitterze Szymon Hołownia.

„Ruszcie się, gamonie!”

Polska pomoc dla ofiar dramatu

zobacz więcej

Na Facebooku nagrał z kolei specjalne wideo, w którym również zaatakował rządzących. – To mnie rozwala, że pierwszy news, który musi się pojawić przy dramacie, który dotyka ludzi, to czy nie było Polaków – dodał. Uderzył więc w ministerstwo spraw zagranicznych za to, że przekazało rodzinom osób przebywających w Libanie, iż ich bliscy są bezpieczni i żyją.

– Kiedy już ustaliliśmy, że nie ma Polaków, a MSZ uruchomił infolinię, czy nie stać nas na to, żeby okazać solidarność i pójść o krok dalej? – pytał. – Ruszcie się z tych wakacji, gamonie! Ruszcie się z tych urlopów i opętania spotkaniami i zaprzysiężeniem – apelował.

Wiele instytucji analizowało już jednak możliwości wsparcia Libańczyków i przygotowywało pomoc. Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz rozmawiał następnie ze swoim odpowiednikiem w Libanie Charbelem Wehbem, dopytując o szczegóły sprawy i najważniejsze potrzeby.

W akcję zaangażowano m.in. Agencję Rezerw Materiałowych, Straż Pożarną i Polskie Linie Lotnicze LOT. Do wyjazdu zaczęli się także szykować eksperci Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej. Już przed godziną 22 w sieci pojawiły się zdjęcia członków polskiej ekipy ratunkowej, którzy zwarci i gotowi czekali na Lotnisku Chopina w Warszawie na podstawienie im gotowej do startu maszyny.

Już w czwartek rano pomoc z Polski była na miejscu w Bejrucie. „Trwa budowa bazy operacji ratowniczej” – poinformowała na Twitterze Straż Pożarna.

Andrzej Duda do prezydenta Libanu: Polska jest gotowa wysłać ratowników

W imieniu narodu polskiego oraz własnym pragnę przekazać wyrazy współczucia oraz wsparcia dla rodzin ofiar eksplozji w bejruckim porcie; Polska...

zobacz więcej

Apeluje o pojednanie, sam lekceważy głowę państwa

Grając kartami solidarności i wspólnoty, Szymon Hołownia jeszcze o krok dalej poszedł następnego dnia rano. W czwartek pojawił się bowiem w TVN. Apelując o jedność wśród Polaków, promował projekt Zapraszamy do pokoju. – My w Polsce 2050 uruchamiamy teraz taki projekt, w którym będziemy prosili ludzi, aby zaprosili na obiad do siebie do domu swoich sąsiadów, którzy głosowali na kogoś innego niż oni sami – zdradził. Pomysł brzmiał oryginalnie i ciekawie.

W tej samej rozmowie, nie owijając w bawełnę, Hołownia zdradził, że on sam nie zamierza zaangażować się w łączenie Polaków. – Po co mam oglądać inaugurację czegoś, co nie będzie dobre dla Polski? – powiedział o zaprzysiężeniu Andrzeja Dudy na kolejną kadencję. – Wiem, co się dzisiaj wydarzy. Nie potrzebuję oglądać zaprzysiężenia – dodawał.

Informując, że nie będzie uczestniczył w tej uroczystości, stwierdził: „Wierzę w to, że Andrzej Duda będzie szczerze mówił słowa przysięgi, ale nie wierzę w to, że jest w stanie ich dotrzymać”.

Chociaż zachęcał swoich wyborców, by pojednali się z sąsiadami o odmiennych poglądach, sam nie potrafił z szacunkiem wypowiedzieć się o rywalu, który w demokratycznych wyborach pokonał go, zdobywając ponad 10 mln głosów. – Nadal będzie złym prezydentem – przekonywał w TVN Hołownia.

źródło:
Zobacz więcej