RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Skala zniszczeń jest bezprecedensowa”. Polska wysyła pomoc humanitarną do Libanu

Wysyłamy w pierwszym rzędzie to, co jest teraz pilnie potrzebne. Przede wszystkim zespół poszukiwawczy, bo tam wciąż pod gruzami są żywi ludzie, których nasi strażacy będą pomagali odnajdywać – przekazał w środę wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński, odnosząc się do pomocy humanitarnej, którą Polska organizuje dla Libanu. Jak powiedział, do Bejrutu dotrze także zespół medyczny, który będzie wspierał służbę zdrowia na miejscu.

Po eksplozji zapasy zboża w Libanie wystarczą na niecały miesiąc

Wtorkowa eksplozja w porcie w Bejrucie zniszczyła główny magazyn zboża w Libanie wraz ze znajdującym się tam ziarnem; obecne zapasy wystarczą na...

zobacz więcej

Jak poinformowano w środę podczas konferencji prasowej, wieczorem z lotniska Okęcie w Warszawie wyleci samolot Polskich Linii Lotniczych, który zawiezie do Libanu zespół poszukiwawczy i medyczny oraz potrzebny na miejscu sprzęt. Na polecenie premiera Mateusza Morawieckiego, Ministerstwo Spraw Zagranicznych wraz z ambasadą w Libanie oraz kilkunastoma innymi organizacjami zorganizowało pomoc dla Libańczyków.

– Jeśli chodzi o charakter tej pomocy, wysyłamy w pierwszym rzędzie to, co jest potrzebne teraz pilnie – powiedział podczas konferencji wiceminister Jabłoński. Jak wyjaśniał, to „przede wszystkim zespół poszukiwawczy, bo tam wciąż pod gruzami są żywi ludzie, których nasi strażacy będą pomagali odnajdywać”.

– Ten zespół dotrze dziś do Libanu, właśnie po to, żeby te akcję poszukiwawczą wesprzeć, a także druga część tego zespołu, czyli zespół medyczny, który będzie wspierał służbę zdrowia na miejscu – przekazał.

Nie ma to być jednak jednorazowa pomoc ze strony Polski. – Przez najbliższe dni będziemy kontynuowali tę pomoc – dodał wiceminister spraw zagranicznych. Jak mówił, prawdopodobnie następny samolot „poleci po naszych strażaków, po naszych lekarzy, którzy po kilku dniach czy tygodniach będą wracali stamtąd”. – Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu jest możliwy kolejny transport i będziemy w dalszym kontakcie z władzami libańskimi, aby przekazywać tę niezbędną pomoc humanitarną; pomoc, która będzie niezbędna także w odbudowie kraju – podkreślił.

135 osób zginęło w wyniku eksplozji w Bejrucie. Poszukiwania nie ustają

Do 135 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych wtorkowej eksplozji azotanu amonu przechowywanego w porcie w Bejrucie - poinformowała w środę agencja...

zobacz więcej

Zadaniem polskich ratowników będzie głównie odnalezienie zaginionych osób pod gruzami. – Zespół poszukiwawczo-ratowniczy liczy 43 osoby i 4 psy poszukiwawcze. To jest grupa 39 ratowników, których zadaniem jest przede wszystkim poszukiwanie żywych osób pod gruzami i grupa czterech członków zespołu ratownictwa chemicznego – poinformował Jabłoński.

Jak zauważył, do eksplozji doszło „w takim miejscu, gdzie było składowanych bardzo dużo substancji chemicznych”. – Mamy informację, o tym, że tam mogło dojść do skażenia tego terenu – dodał.

– Dodatkowo poleci jedenastoosobowy zespół medyczny z Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej. W skład tego zespołu wchodzą zarówno lekarze, jak i specjaliści ds. pomocy humanitarnej, którzy na miejscu będą oceniali potrzeby i kierowali rozdziałem pomocy także w taki sposób, żeby ona trafiała do osób najbardziej potrzebujących – powiedział.

Wiceszef MSZ zauważył, że „Liban jest krajem, na terenie którego toczyły się działania wojenne” – Nawet w porównaniu do tych działań wojennych skala zniszczeń jest bezprecedensowa – ocenił. Jak przekazał, na ten moment nie ma sygnałów, aby ucierpieli polscy obywatele.

Polska wysyła także sprzęt medyczny, wyposażenie i środki opatrunkowe, które mają wesprzeć Libańczyków. – Na polecenie pana premiera w uzgodnieniu ze sztabem kryzysowym i ambasadą w Libanie udzieliliśmy – w ramach pomocy z rezerw medycznych –sprzęt, który jest najbardziej potrzebny – powiedział prezes Agencji Rezerw Materiałowych Michał Kuczmierowski.

Jak przekazał Kuczmierowski, do Libanu trafią „antybiotyki, leki przeciwbólowe, leki znieczulające, opatrunki medyczne, różnego rodzaju sprzęt, który może być w tej aktualnej sytuacji najbardziej potrzebny do ratowania, zabezpieczenia życia”. – Również materiały, które wesprą w budowaniu szpitali polowych. Ten sprzęt to jest konkretnie 29 palet – dodał. Sprzęt, który jest wysyłany do Libanu, wyceniono na ok. pół miliona złotych.

źródło:
Zobacz więcej