RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Śledztwo ws. śmierci znanego dziennikarza. „Mogło dojść do zabójstwa”

Bohdan Gadomski miał 70 lat (fot. FB/Bohdan Gadomski)

Są okoliczności, które spowodowały, że prowadzone jest postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci znanego łódzkiego dziennikarza muzycznego Bohdana G. – przekazała Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Rzecznik prokuratury przyznaje, że istnieje kilka hipotez. Według jednej z nich mogło dojść do zabójstwa.

Nie żyje dziennikarz, publicysta i znawca Kościoła. Stanisław Karnacewicz miał 70 lat

W Pułtusku zmarł wieloletni dziennikarz i publicysta Polskiej Agencji Prasowej Stanisław Karnacewicz, który zajmował się tematyka kościelną. Miał...

zobacz więcej

Śledztwo to efekt zawiadomienia, które złożył szpital, gdzie 24 marca tego roku zmarł Bohdan G. W ocenie zawiadamiającego, wątpliwości budzą i wymagają zbadania okoliczności dotyczące pogorszenia stanu zdrowia, utraty przytomności i śmierci Bohdana G. – mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Poważnie chory m.in. na cukrzycę Bohdan Gadomski na początku tego roku kilkakrotnie był hospitalizowany. Ostatni raz znalazł się w szpitalu 8 marca; był już nieprzytomny. Zmarł w szpitalu 24 marca.

– Po sekcji zwłok i szczegółowych badaniach histopatologicznych, biegli stwierdzili, że Bohdan G. zmarł na skutek uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego będącego konsekwencją głębokiej hipoglikemii, która prawdopodobnie powstała na skutek przedawkowania insuliny – powiedział prokurator Kopania. Dodał, że rolą prokuratury jest ustalenie okoliczności podania dużej ilości insuliny dziennikarzowi.

– W tym zakresie mamy kilka hipotez. Ze względu na dobro śledztwa, nie ujawniamy ich – podkreślił Kopania.

Meksyk: Dziennikarz zamordowany w restauracji

Niezidentyfikowani zamachowcy zastrzelili w niedzielę dziennikarza portalu PM Noticias w mieście Iguala w południowo-zachodnim stanie Guerrero –...

zobacz więcej

Prokurator powiedział, że wstępnie ustalono, iż łódzki dziennikarz w ostatnich miesiącach życia miał kłopoty ze zdrowiem, potwierdzono, że wielokrotnie przebywał w szpitalach, a prokuratura odtworzyła także chronologię wydarzeń z początku 2020 r.

– 6 marca Bohdan G. wyszedł z jednego z łódzkich szpitali i trafił pod opiekę małżeństwa Ł. Wcześniej był z nimi w banku, na zakupach, u notariusza, w aptece, gdzie wykupili oni lekarstwa dla G., m.in. insulinę. Potem pojechali do domu Ł. W niedzielę rano, 8 marca, Ł. stwierdził, że Bohdan G. nie daje oznak życia. Odwieziono go do szpitala, gdzie zmarł 24 marca, nie odzyskawszy przytomności – relacjonował prokurator.

Kopania potwierdził, że grupa przyjaciół Gadomskiego wynajęła prywatnego detektywa. – Złożył on doniesienie, bo w jego ocenie mogło dojść do zabójstwa G. Doniesienie włączyliśmy do postępowania – zaznaczył prokurator i dodał, że to bardzo trudna sprawa.

– Przede wszystkim dlatego, że stosunkowo późno dotarła do nas informacja, że niejasne są okoliczności, w których mogło dojść do podania zbyt dużej ilości insuliny – mówił Kopania.

Dodatkową trudnością zdaniem prokuratury było to, że zmarły nie miał bliskiej rodziny, a podczas pobytów w szpitalach odwiedzało go wiele osób.

Dziennikarz z koronawirusem. Dwa dni wcześniej był na wiecu kandydata na prezydenta

U dziennikarza redakcji kieleckiego Echa Dnia potwierdzono zakażenie koronawirusem. Lokalne media podają, że dziennikarz relacjonował wizytę...

zobacz więcej

– Ci znajomi należą do różnych grup, kontakt z G. był bardzo utrudniony, nie wszyscy mieli do niego dostęp. Te relacje, które docierają do prokuratury od różnych grup znajomych, są też rozbieżne – powiedział rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej.

Kopania dodał, że prokuratura ma informacje, że podczas przebywania w szpitalu dziennikarz dwukrotnie zmieniał swój testament. – To się zmieniało, ktoś inny był ustanowiony spadkobiercą na początku lutego tego roku, a pod koniec tego miesiąca ta sytuacja znowu się zmieniła – zwrócił uwagę prokurator i wskazał na jeszcze inny wątek sprawy.

– Dotyczy to rzekomego podrobienia podpisu Bohdana G. pod wezwaniem do zapłaty. To jest doniesienie, które złożył pełnomocnik kobiety, która wcześniej opiekowała się G. Ta pani jeszcze w lutym odwiedzała go w szpitalu i była powołana do spadku na początku lutego tego roku. Opiekowała się mieszkaniem i psem Bohdana G. – mówił Kopania.

29 lutego 2020 r. kobieta została wezwana do tego, aby wydać klucze i przekazać psa. – Zrobiła to. Potem otrzymała wezwanie do zwrotu 10 tys. zł, które rzekomo miała wypłacić z konta Bohdana G. przy użyciu karty kredytowej i się z tych pieniędzy nie rozliczyć – powiedział Kopania.

Zmarły 24 marca Bohdan Gadomski był znanym dziennikarzem muzycznym. Od kilkudziesięciu lat pisał dla wielu redakcji łódzkich i ogólnopolskich. Współpracował głównie z tytułami zaliczanymi do tzw. prasy kolorowej. Dziennikarz specjalizował się w wywiadach ze znanymi artystami, nie tylko sceny muzycznej.

źródło:

Zobacz więcej