RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Autor „Gry o tron” wywołał skandal na konwencie fantastyki

Martin pełnił rolę mistrza ceremonii (fot. Liam McBurney/PA Images via Getty Images)

Wybitny pisarz okazał się niewybitnym prowadzącym. Zażartował, że statuetka Oscara przedstawia złotego eunucha. Ale nikt się nie śmiał.

Majątek za gitarę Elvisa. Do rekordu jednak daleko

Ponad 1,3 mln dolarów zapłacił anonimowy kolekcjoner za gitarę Elvisa Presleya. Na tej samej aukcji sprzedano także między innymi buty Michaela...

zobacz więcej

George RR Martin pełnił rolę mistrza ceremonii w czasie wręczania nagród na światowym konwencie miłośników fantastyki World Science Fiction Convention, zwanym Worldconem. Zdaniem wielu spełnił ją bardzo źle, wręcz karygodnie. Bo wywołał skandal, przekręcając nazwiska twórców.

Na zakończonym w niedzielę konwencie, który z powodu pandemii koronawirusa po raz pierwszy, odbywał się wyłącznie wirtualnie Martin pełnił rolę tzw. toastmastera, czyli mistrza ceremonii, który przedstawiał nominowanych i laureatów Hugo Award: nagrody literackiej przyznawanej za utwory z gatunku science–fiction i fantasy. Martin błędnie wymawiał nazwiska nominowanych.

Chcesz się przestać bać? Zacznij oglądać filmy katastroficzne

Oglądając film katastroficzny podświadomie przepracowujemy najgorsze scenariusze, a przez to czujemy się lepiej przygotowani do tego, co może...

zobacz więcej

Jeden z pisarzy, Andrew Liptak, nazwał wystąpienie Martina „zawstydzającym” w kontekście „przekazu zwycięzców, którzy mówili o obalaniu barier”.

Czarę goryczy przechylił żart twórcy sagi „Pieśń lodu i ognia” (serialowej „Gry o tron”), że statuetka Oscara (nagrody filmowej) nie przedstawia mężczyzny, a „złotego eunucha”.

George RR Martin próbuje teraz ten skandal załagodzić. Wyjaśnił, że organizatorzy nie dostarczyli mu „prawidłowej wymowy fonetycznej” nazwisk laureatów i przeprosił za ich przekręcanie. Twierdzi, że nie chciał nikomu ubliżyć ani nikogo ośmieszyć.

„Niniejszym przepraszam wszystkich i każdą osobę, której nazwisko źle wymówiłem. Jest mi bardzo przykro. Nie było to moim zamiarem” – oświadczył na Twitterze. Dodał też, że historie i anegdoty, które przytoczył tego wieczoru, opowiadał już wcześniej. I wtedy wszystkich one bawiły. „Właśnie to miałem nadzieję usłyszeć od publiczność. Śmiech i uznanie dla długiej i barwnej historii tej dziedziny, którą wszyscy kochamy. Dla pisarzy, redaktorów, fanów, żywych i zmarłych. Oczywiście żałuję, że nie okazałem się najlepszym toastmasterem wszechczasów, ale wszystkich zadowolić się nie da”.

źródło:

Zobacz więcej